Wakacyjny Czas
Dziś wtorek, 17 października.   Imieniny obchodzą: Wiktor, Lucyna, Małgorzata      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Czy warto polecieć
do Bułgarii?
Zamknij X
REKLAMA
cypr - mapa
WAKACJE
OFERTY
ATRAKCJE
KURORTY
POBYT

 

Sentymenty

Todor Żiwkow, Drużba, pociągi przyjaźni, książeczki walutowe… Symbole minionej epoki świata turystycznego Polaków. Przed laty, sama Bułgaria była takim symbolem. Właściwie, jedynym „ciepłym” krajem (obok Rumunii), do którego można było pojechać na wakacje, po pokonaniu stosunkowo małych przeszkód i trudności. Cala reszta świata była albo całkowicie, albo częściowo zamknięta, albo nie leżała nad żadnym z ciepłych mórz (NRD, CSRS).

Nic dziwnego, że po zmianie sytuacji politycznej, pojawił się odruch odrzucenia. Dotychczasowy ulubieniec, symbol wakacyjnego luksusu, nagle uznany został za zużyty, niższej kategorii. W początkowych latach 90., biura podróży w ogóle nie zajmowały się organizacją wyjazdów do Bułgarii. Później uznano, że warto to robić dla starzejących się miłośników tego kraju, pochodzących z minionej epoki, spodziewając się, że w ich przypadku, względy sentymentalne wezmą gorę i jeszcze raz wybiorą się na wakacje w miejsca, w których bywali za młodu…

Musiało upłynąć sporo lat, zanim nowe pokolenia przestały być dziećmi i zaczęły oceniać zalety i wady Bułgarii jako celu wakacyjnych wędrówek, przyjmując dokładnie tę samą miarę, jaką stosują przy ocenie innych miejsc. Rola Bułgarii, w polskiej turystyce wyjazdowej, zaczęła rosnąć.

Pomogły temu działania inwestycyjne podejmowane, na szeroką skalę, w bułgarskiej turystyce. Na początku XXI wieku wybudowano ogromną liczbę hoteli, które choćby dzięki swej świeżości, a także konkurencyjnym cenom, zaczęły przyciągać coraz więcej gości z różnych krajów - przede wszystkim z Niemiec i Rosji, a także i z Polski.

Kraj na Balkanach

Bułgaria-wakacje

Choć nie wszyscy o tym wiedzą, to Bułgaria jest naprawdę pięknym krajem… Może w zdaniu tym jest trochę przesady. Chyba nawet sporo… Bliższe prawdy jest stwierdzenie: w Bułgarii można znaleźć takie miejsca, które mają swoją urodę, czasami nawet piękno. Nie jest ich za dużo, ale z pewnością istnieją. W Polsce, Bułgaria znana jest niemal wyłącznie z rejonów nadmorskich, które oczywiście mają swój urok, ale kraj ten to nie tylko morze.

Położona na południowowschodnim krańcu naszego kontynentu, na Półwyspie Bałkańskim, nie pełni takiej roli w międzynarodowej turystyce, jak sąsiadujące z nią Turcja i Grecja, mimo dobrej opinii jaką cieszą się miejscowości wypoczynkowe na wybrzeżu Morza Czarnego, piaszczyste plaże, bezpieczne morze i słoneczny klimat.

Chociaż jest znacznie lepiej znana ze swych nadmorskich kurortów, to Bułgaria jest krajem górzystym. To właśnie góry nadają jej własny charakter. Sześć bardzo różniących się od siebie pasm górskich rozciąga się po powierzchni Bułgarii. Są tam zarówno szczyty górskie pokrywane w zimie grubą warstwą śniegu, jak i łagodne zielone zbocza porośnięte lasami, ze źródłami termalnymi i mineralnymi, pełne zapachów kwiatów i ziół.

W centrum kraju leży Dolina Róż, będąca jednym z największym na świecie rejonów, w których produkuje się oliwę różaną. Z tego powodu, w niektórych krajach (ale raczej nie w Polsce) Bułgaria nazywana bywa Krainą Róż. U podnóża gór Witosza leży stolica Bułgarii – Sofia.

Sofia jest w Polsce bardzo mało popularna wśród turystów. Nie jest to Paryż, ani Rzym… Ale także tam znaleźć można trochę ciekawych zabytków architektonicznych i muzeów. Bardziej od nich znane są pasma górskie Riła i Piryn, z powodu ich ukształtowania tworzącego spektakularne warunki do uprawiania narciarstwa zjazdowego. Innymi atrakcje to: Klasztor Riła i majestatyczny krajobraz Parku Narodowego Piryn, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Całą powierzchnię Bułgarii przecina łańcuch górski, o długości 530 km, z wieloma stacjami narciarskimi.

Zróżnicowaniu form górskich odpowiada różnorodność ich mieszkańców, podtrzymujących własne tradycje i kulturę, organizujących folklorystyczne festiwale, dbających o własne rzemiosło. W małych, malowniczych wioskach spędzić można miło czas, korzystając z gościnności gospodarzy, podjadając lokalne specjały i podziwiając wiejskie, górskie krajobrazy.

Historia Bułgarii widoczna jest w architekturze, pozostałościach trackich i ich skarbach, w zdobieniach kościołów i klasztorów, a także w wiejskiej zabudowie. Głównym atutem Bułgarii, dla turystów, jest jej różnorodność, ale niezależnie od dokonanego wyboru, zawsze liczyć można na miłe i ciepłe przyjęcie przez bułgarskich gospodarzy.

Plaże

Bułgaria jest krajem dla ludzi lubiących wypoczynek i to taki, który nie jest realizowany w samotności… Plaż jest tam dużo. Są szerokie, długie i piaszczyste. Czyli wszystko to, co duża część Polaków (i nie tylko) lubi najbardziej. Lubić trzeba także innych ludzi. Jest ich tam naprawdę sporo. Na plażach raczej trudno o ustronne miejsca. Leżaków, parasoli są tysiące. Poza plażami, wzdłuż bulwarów i w środku miejscowości liczne stragany z milionami różnorakich świecidełek i pamiątek, sklepy duże i małe, a także tawerny i restauracje, z których dochodzi dźwięczna muzyka – oczywiście anglosaska.

Czy warto polecieć do BułgariiCi, dla których najważniejsze na wakacjach jest zwiedzanie, oglądanie zabytków, itp., powinni raczej wybrać sobie jakiś inny cel podróży. W Bułgarii, na wybrzeżu Morza Czarnego miejsc do zwiedzania nie ma zbyt wiele. Pomnik Władysława III Warneńczyka, naszego króla, który zginął tu przed sześcioma wiekami (chociaż nie jest to takie pewne, były różne wersje, ale to zupełnie inny temat…) to trochę za mało aby wypełnić swoje potrzeby odkrywcy. Na pewno interesujący jest Neseber jako ciekawy układ architektoniczny, zbudowany na małym półwyspie w pobliżu Słonecznego Brzegu. I to raczej wszystko.

Dla ludzi lubiących  plaże,  chodzenie po sklepach, dyskoteki i wieczorne życie, jest to miejsce, w którym nie będą się nudzili i to niezależnie od wieku (muzyka w tawernach jest zróżnicowana, każdy znajdzie coś dla siebie), czy towarzystwa – wszystko jedno czy chodzi o singli,  czy pary, czy z dziećmi czy bez, z grupą znajomych czy samotnie.

Hotele w Bułgarii są nowe. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zbudowano tu  całą infrastrukturę turystyczną, właściwie od nowa. Nie można narzekać na standard hoteli, zwłaszcza tych wyższej kategorii. Niestety, często jednak ulegają dość szybkiej dekapitalizacji. Można natknąć się na całkiem niedawno postawione budynki, o nadspodziewanie dużym stopniu zużycia.

Jedzenie w hotelach trzy-, czterogwiazdkowych jest akceptowalne, ale raczej bez rarytasów. Za to w restauracjach jest względnie tanio. Oczywiście, restauratorzy chcą zarobić i ceny rosną z każdym rokiem, ale nadal jest taniej niż w innych krajach południowej Europy (nie mówiąc już o zachodniej).  Ceny posiłków w lokalach są podobne do polskich, a często nawet niższe. Za prosty obiad, czy kolację z winem, zapłacić trzeba 40-60 lewa  (ok. 90-130 zł)  za dwie osoby. Można, oczywiście, pójść na pizzę za 7 lewa lub hamburgera za 5, popijając piwem za 3 lewa. Jest to o wiele mniej niż, na przykład w Grecji, gdzie ceny wyglądają podobnie, tyle tylko, że wyrażone są w euro… A jedno euro to, mniej więcej, dwa lewa.

Polacy w Bułgarii czują się bardzo dobrze, czasami można powiedzieć, że aż za dobrze… Niekiedy pojawiają się zachowania polegające na demonstrowaniu czegoś w rodzaju wyższości wobec Bułgarów. Jest to absurdalne, ale się zdarza. Zdarzają się protekcjonalne zachowania. Bułgarzy to, oczywiście, wyczuwają (niekiedy nawet nie muszą specjalnie się starać…), co powodować może z ich strony podobną reakcję, tylko, że w stosunku do nas. Bułgarzy, chociaż ich historia jest kompletnie odmienna od naszej – ich przyjaciele byli naszymi wrogami, wrogowie naszymi przyjaciółmi – to jednak też przeszli przez okres komunizmu, i podobnie jak my, mają te same kompleksy wobec cudzoziemców. W Bułgarii, tak jak w Polsce, byle artykuł w jakiejś podrzędnej niemieckiej, czy francuskiej gazecie, komentujący dowolne aspekty życia w kraju, urasta do miana wydarzenia, jest cytowany i omawiany. Tak jak niektórzy spośród nas z atencją odnosząc się do np. Niemców czy Szwajcarów, jednocześnie odczuwają wyższość wobec Bułgarów czy Rumunów, tak i w Bułgarii pojawiają się podobne emocje. O tym warto pamiętać, bo to są naprawdę często bardzo mili ludzie.

Wypoczynek w Bułgarii ma cechy  przypominające pobyt nad polskim morzem. W Bułgarii nie rosną palmy, dominują sosny, co przypomina krajobraz nadbałtycki. Nie znajdzie się tam egzotyki, a plaże są prawie takie same jak na Helu, w Międzyzdrojach, czy Łebie. Jedynie morze jest cieplejsze :), i pogoda raczej zapewniona (chociaż bez stuprocentowej gwarancji). Sezon jest dość krótki. Właściwie trwa tylko niecałe trzy miesiące (jak u nas). W czerwcu można już przyjechać bez obawy o pogodę, natomiast we wrześniu – i to nawet na początku – spodziewać się można dużego zachmurzenia i deszczu. Pod koniec września sezon definitywnie się kończy.

Do Bułgarii (na wybrzeże) samodzielne organizowanie wyjazdu jest właściwie bezsensowne. Bezpośrednio latają tylko czartery. Biura podróży zachęcają swymi ofertami. Jest ich pełno. Wyloty odbywają się z dziewięciu portów w Polsce.

 

 

 

 

 

 

następna strona
DO BUŁGARII ZA  831 zł!
OFERTY
LATO 2017
PROMOCJE
LOTNICZE
OFERTY
HOTELOWE

 

 

18 stycznia 2017

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ


Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick











Martuchna26-07-2014 10:21
Bułgaria to faktycznie najtańsza wakacyjna opcja, jeśli chodzi o wczasy zagraniczne. My z mężem w tym roku kupiliśmy w alfa starze wczasy z dojazdem własnym, za tygodniowy pobyt w Bułgarii w przyzwoitym hotelu zapłacimy 400 PLN :-) nad Bałtykiem na pewno wyałabym więcej :-)
Natalia05-08-2014 12:01
Bułgaria jest od pewnego czasu bardzo popularna. My tak zwiedziliśmy Bułgarię w zeszłym roku. Pobyt wykupiony też w tym biurze , w hotelu Exotica w Czajce. Piękne miejsce położone w parku krajobrazowym. Tydzień spędziliśmy więc nad morzem a tydzień podróżując. fajne wakacje.
Krzysztof02-03-2015 14:30
Co roku spędzaliśmy wakacje w Chorwacji,Czarnogóra,w tym roku postanowiliśmy zmienić kierunek,padło na Bułgarię ,za hotel w Svieti Vlas ,SEA WIND,cztery gwiazdki ,apartament czteroosobowy zapłaciliśmy jedyne 300euro,wygląda na to ,że Bułgaria będzie sporo tańsza niż Chorwacja,a po drodze planujemy zwiedzić Rumunię ,pogoda pewna ,coż więcej chcieć,tylko jechać i poznawać nowe regiony.