Wakacyjny Czas
Dziś środa, 23 sierpnia.   Imieniny obchodzą: Apolinary, Filip, Petra      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Problemy czy sukcesy?
nowe otwarcie Alfa Star

Czy Alfa Star jest biurem zagrożonym?

To nieco prowokacyjne pytanie, postawione w tytule, jest skutkiem zdarzeń związanych z tym biurem podróży. A w ostatnich miesiącach wiele dzieje się wokół Alfa Star – touroperatora o dość ugruntowanej marce. Firma rozpoczęła działalność w 1995 roku i jest znana, głównie, z organizacji wycieczek turystycznych do Egiptu. Jej założycielami jest rodzeństwo – Izabela i Sylwester Strzylakowie, przy czym Izabela większość czasu spędza w Kairze, natomiast jej brat w Radomiu. W mieście tym znajduje się siedziba firmy.

Alfa StarBiuro od początku budujące swoją markę wyspecjalizowanego organizatora wyjazdów do Egiptu, a zwłaszcza do Hurhgady, próbuje już od kilku lat sięgać z większym powodzeniem po inne kierunki. Przez długi czas Alfa Star zajmowała absolutnie dominującą pozycję w Hurgadzie, w Sharm El Sheikh ustępując jedynie firmie Sun & Fun. Nadal dla wielu turystów i agentów Alfa to biuro, w którym, w pierwszej kolejności szuka się ofert wyjazdów do Egiptu. Alfa Star ma także dość szeroki program na innych rynkach, ale niełatwo jest jej tam skutecznie konkurować. Większość przychodów uzyskiwanych przez firmę ma swe źródło w wyjazdach do Egiptu, chociaż coraz istotniejszą rolę zaczynają odgrywać Turcja i Bułgaria, a wysiłki zarządu zmierzają w kierunku umocnienia pozycji na Wyspach Kanaryjskich. W Alfie Star znaleźć można także oferty wyjazdów do innych popularnych turystycznie krajów, ale ich znaczenie dla spółki nie jest duże.

W ostatnich dniach na internetowych stronach Rzeczpospolitej, Alfa Star gości dość często. Wśród publikacji dotyczących tej firmy, znalazła się także informacja o obniżeniu jej, tzw. „ratingu”, co jest równoznaczne z zaleceniem ostrożności przy podejmowaniu decyzji o skorzystaniu z usług biura. Na szczęście - dla Alfy - popularyzowany przez internetową Rzepę „rating” nie jest szeroko znany.

Czym jest ten "rating" i jak jest tworzony? Mówiąc najkrócej: firma zajmująca się m.in. analizowaniem danych z rynku turystycznego, silnie promowana przez internetową Rzeczpospolitą, tworzy zestawienia touroperatorów, oceniając ich pod kątem wiarygodności. Wykorzystuje do tego narzędzia i symbolikę znaną z działalności banków, szacujących stabilność swoich klientów. W wyniku zastosowania dość prostej, ale jednak arbitralnie skonstruowanej, formuły rachunkowej, powstają oceny typu „AA+” czy „BBB”, zwane z angielska „ratingami”. Specjaliści z firmy analitycznej, tłumacząc przyjęte przez siebie zasady obliczeń, nie kryją tego, że proste przeniesienie reguł stosowanych w bankach, z powodu licznych trudności związanych choćby z brakiem dostępności do wystarczającej liczby danych, nie jest możliwe. Dlatego reguły dostosowali do tego, co ich zdaniem, najbardziej pasuje do turystyki.

Poza samą regułą rachunkową, stosują także współczynniki modyfikujące, ustalane w pełni uznaniowo. Trzeba powiedzieć, że przyjęty sposób rozumowania, w niejednym miejscu, jest dyskusyjny. Dla przykładu: zdaniem analityków, prowadzenie sprzedaży głównie poprzez biura własne (a nie agencyjne) z reguły czyni firmę silniejszą. A przecież, liczne biura własne, to duże koszty stałe, których nie da się szybko zredukować w przypadku osłabienia koniunktury. Są zatem, czynnikiem mogącym, w pewnych okolicznościach, stanowić zagrożenie dla firmy.

Takich, dyskusyjnych założeń, przyjętych przy konstrukcji tabeli „ratingowej” można znaleźć więcej. Całość jest raczej ciekawostką, rodzajem intelektualnej zabawy, a nie traktowaną ze śmiertelną powagą, wyrocznią.

I właśnie internetowa Rzeczpospolita obwieściła, że „rating” Alfa Star został obniżony z „B” do „B-”, czyli o jeden szczebel. W ten sposób Alfa Star oceniono prawie najgorzej ze wszystkich, sklasyfikowanych - przez ulubionych analityków Rzepy - touroperatorów. Gorszą ocenę uzyskała tylko, działająca w innym segmencie, Sigma Travel, a równie złą – Active Travel i Wezyr Holidays(!). Co ciekawe, w tym samym komunikacie pojawia się informacja o podniesieniu „ratingu” o dwa szczeble firmie BUT, do „BB+” z powodu zwiększenia gwarancji touroperatorskiej do 2 mln zł. Wprawdzie gwarancja jest użytecznym narzędziem (przynajmniej w założeniu) dla klientów, w przypadku upadku biura, ale jej znaczenie jest przez analityków firmy, wyraźnie przecenione. Przecież szukając wiarygodnego biura podróży, nikt nie kieruje się tym, czy w przypadku jego bankructwa, po upływie roku odzyska pieniądze czy nie. Jest to ważne, ale o wiele ważniejsze jest znalezienie takiego organizatora, któremu nie grozi upadek.

Poza zniechęcającym czytelników do Alfa Star „ratingiem”, Rzeczpospolita podaje także informacje o niekorzystnych danych finansowych – niższych od zapowiadanych funduszach własnych, mniejszym o 36 tys zł zysku i większym zadłużeniu. Przypominany jest także fakt silnego związania biura z Egiptem, którego sytuacja polityczna nie zachęca do odwiedzania, co nie może pozostać bez wpływu na rentowność spółki, a poprawa może nastąpić wtedy, gdy atmosfera wokół Egiptu zmieni się na lepszą.

Alfa Star na giełdzie

Mimo słabych ocen dokonywanych przez współpracującą z Rzeczpospolitą firmę analityczną, Alfa Star prowadzi działania wskazujące na chęć rzeczywistego rozwoju. Do roku ubiegłego była typową firmą rodzinną. „Typową” w rozumieniu ogólnym, bo wśród touroperatorów była prawdziwą rzadkością. Rodzeństwo Strzylaków zawiązało przed laty spółkę jawną i utrzymało taką formę przez cały czas. Spółka jawna, w odróżnieniu od najbardziej popularnej wśród organizatorów turystyki wyjazdowej, spółki z o.o., oznacza spore zagrożenie dla jej udziałowców. Ryzykują oni bowiem całym swym majątkiem, z którego zaspokajano by roszczenia wierzycieli, w przypadku niepowodzenia przedsięwzięcia. A o to, jak wszyscy wiemy, w turystyce wyjazdowej, nietrudno…

W zeszłym roku forma działalności została zmieniona. Ponownie Alfa Star poszła w skrajność, w miejsce rzadko spotykanej w tej branży spółki jawnej, powstała niewiele bardziej popularna spółka akcyjna. Spośród dużych touroperatorów dotychczas jedyną spółką akcyjną był Rainbow Tours. Głównymi akcjonariuszami pozostaje rodzeństwo Strzylaków, zachowujące 90% akcji. Spółka wykupując inną małą firmę (nie związaną z turystyką) znalazła się na „malej” giełdzie New Connect i zamierza, jeszcze w tym roku, pojawić się na giełdzie „prawdziwej”. Właściciele planują emisję akcji, a po ich sprzedaży, pozostawić sobie większościowy pakiet na poziomie 70%, natomiast pozyskany kapitał wykorzystać dla wzmocnienia firmy.

Przemiany w Alfa Star i jej obecność na giełdzie zdecydowanie zmieniają wizerunek tej firmy i trochę nie pasują do powoli narastającej wokół niej nienajlepszej atmosfery.

Alfa Star zakłada linię lotniczą

4YOU Airlines

Zdarzyła się rzecz, która wprawiła w zdumienie branżę. Zarząd Alfa Star ogłosił, że zamierza założyć linię lotniczą, o nazwie 4YOU Airlines. Reakcja na tę informację była głównym powodem, napisania tego artykułu. Jest naprawdę ciekawa. Początkowo nie było niemal żadnego odzewu, a komentarze jeśli się pojawiały, to z zachowaniem aminowości, rzecz jasna – krytyczne. Później jednak, zapytywani przedstawiciele i szefowie konkurencyjnych biur podróży, otwarcie wyrażali swój sceptycyzm, podkreślając trudności jakie czekają Alfę. Prezes TUI Polska, Marek Andryszak powiedział dla Rzeczpospolitej: „Biznes lotniczy wymaga co najmniej trzech rzeczy: kapitału, doświadczonych ludzi i know how. Żadnej z tych rzeczy u organizatorów nowej linii lotniczej nie widzę”, dodając, ze nie ma dla 4YOU  miejsca. Mimo, że właśnie zakończył swą działalność duży gracz na tym rynku, jakim było Bingo Airways (w zeszłym roku czwarte miejsce wśród przewoźników czarterowych, ze 150 tys pasażerów).

Podobną rezerwę zachowali prezesi innych firm, m.in. Neckermanna, Itaki, Eximu, czy Grecos Holiday.
Jak dotąd właściwie nikt publicznie nie zadeklarował woli współpracy z nowym przewoźnikiem. Ostrożność wzbudzająca podziw, bo rzeczywiście działalność lotnicza jest bardzo trudna, wymaga ogromnych pieniędzy, opiera się na małych marżach i podlega oddziaływaniom licznych zagrożeń. Często przez wielu specjalistów podnoszona jest kwestia samolotu rezerwowego. Według ich zgodnej opinii, jakakolwiek poważniejsza awaria któregoś z samolotów stanowiących podstawową flotę, uniemożliwiająca mu start, oznacza gigantyczne straty dla linii lotniczej. Wynajęcie ad hoc samolotu zastępczego wiąże się z poważnymi obciążeniami finansowymi. Na właściciela linii lotniczej czyhają także inne liczne niebezpieczeństwa.

Prezes Alfy, Sylwester Strzylak, który stanął też na czele zarządu 4YOU Airlines, chyba też o tym wie... W swoich wypowiedziach utrzymuje, że miejsca w samolotach ma już sprzedane. A są to trzy samoloty - Airbusy, obsługiwane, na razie, przez Eurolot (do czasu uzyskania przez nową linię odpowiednich koncesji). Kapitał zakładowy spółki wynosi 600 tys zł, a większościowymi udziałowcami jest tu też rodzeństwo Strzylaków. Udziały o wartości 90 tys zł ma także Michał Mikołajczak, znany wcześniej z Rainbow Tours, w którym zajmował się koordynacją sprzedaży miejsc w samolotach, a jeszcze wcześniej z Neckermanna. W spółce 4YOU Airlines pełni funkcję członka zarządu.

Duża rezerwa kolegów rodzeństwa Strzylaków wobec ich nowego pomysłu zaskakuje o tyle, że w podobnych sytuacjach, nie pojawiała się nigdy wcześniej. W czasie, gdy na rynek wchodziły kolejne czarterowe linie lotnicze, poczynając od zamierzchłych czasów White Eagle Aviation, poprzez różne późniejsze firmy w rodzaju Fisher Air, Air Italy, Air Poland, słynny  OLT Express, czy całkiem niedawno – Bingo Airways. Ta ostatnia linia cieszyła się bardzo dobrą opinią już z chwilą swego powstania. Teraz, na szczęście bez rozgłosu, zakończyła swą działalność. Oznacza to, że miejsc przez nią sprzedawanych, mogło zabraknąć. Touroperatorzy dali sobie jednak jakoś radę…

Sukces czy porażka

Dalszy rozwój sytuacji nie jest łatwy do odgadnięcia. Alfa Star dokonuje największego skoku do przodu od początku swego istnienia, głosząc wzrost swej potęgi, a co najmniej – znaczenia, jednocześnie nie wzbudzając zachwytów w środowisku dużych organizatorów turystyki. Nienajlepsze wyniki finansowe, problemy egipskie – są to realne zagrożenia stojące przed firmą. Z drugiej strony, wejście na giełdę, jeśli zakończy się sukcesem, może umocnić jej pozycję. Gwarancji powodzenia nie ma, podobnie zresztą jak i w przypadku innych touroperatorów.

Nie wiemy czy Alfa Star z hukiem zakończy swe istnienie, czy też pojawi się wśród tryumfatorów. Trudno jednak nie kibicować Alfie (chyba, że jest się konkurentem…) – firmie rodzinnej, bo poza wspominanym rodzeństwem, pracują tam także córki właściciela - mającej duże aspiracje, wchodzącej na rzeczywiście trudny i niepewny teren.

Sukces Alfy Star, z całą pewnością wyszedłby na dobre rynkowi turystyki wyjazdowej w Polsce i chociaż nie spowodowałby rozszerzenia oferty, bo Alfa nie jest podmiotem nowym, to zapobiegłby jej dalszemu kurczeniu, hamując silnie ostatnio wspieraną tendencję do zawężania konkurencyjności rynku.

 

 

 

 

 

Jarosław Mojzych

12 czerwca 2014

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ

 



Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick



- format: http://nazwastrony.pl









Traveliada.pl 17-06-2014 11:25
To proste - krytyka Alfa Star bierze się z zawiści turoperatorów. Widać to zwłaszcza po prezesach deficytowych firm czyli Tui i Neckermana. Raiting Rzepy zaś jest zwyczajnie robiony za pieniądze - płacisz masz pozycję. Nie płacisz no to zobaczysz... Sama Rzeczpospolita zaś od dawna 'sponsoruje' firmy niemieckie i róznych podejrzanych 'finansistów'
sally25-06-2014 20:51
alfa star jest od lat moim ulubionym biurem, dotychczas każdy wyjazd był dobrze zorganizowany. w tym roku gdyby nie zapaść finansowa, pewnie też bym z nimi wyjechała.
Sid116-07-2014 21:49
Bardzo dobry i obiektywny artykuł, oby więcej takich
Meduza19-08-2014 18:51
Też od lat wyjeżdżam z Alfą na urlop i każdy z nich był udany. Podobały mi się oferowane hotele, ciekawe wycieczki objazdowe czy fakultatywne. W tym roku we wrześniu jadę z nimi do Egiptu.
Turysta03-10-2014 18:14
Wróciłam w nocy z Wysp Kanaryjskich. Co tydzień w moim hotelu jest ten sam problem z zakwaterowaniem turystów Alfy Star. Hotel nie otrzymał naszych pieniążków w związku z czym, nie ma dla nas zakwaterowania. \"Proszę czekać, nie wiadomo ile to potrwa\" Jedni czekają dłużej, inni krócej ale problem pojawia się zawsze. Alfa Star straciła kolejnych 8 klientów na podróże w przyszłości. Grosz do grosza a będzie
Jakub S.26-10-2014 16:54
Wciaz nie zwrocili mi pieniedzy za odwolany wyjazd z poczatku wrzesnia... Stanowczo nie polecam, bardzo niekompetentne biuro zachowujace sie jakby bylo na skraju bankructwa !!!
DO TRAVELIADY.PL09-09-2015 11:24
DO TRAVELIADY.PL?NO I CO TERAZ NA TO POWIESZ? MOŻE JEDNAK DUŻE BIURA I ICH PREZESI MAJĄ WIĘKSZE DOŚWIADCZENIE I ZAKŁADALI TO CO STAŁO SIĘ ROK PÓŹNIEJ?A WY KIM JESTEŚCIE JAKIMŚ MINI PORTALEM SPRZEDAJĄCYM OFERTY I JAK WIDAĆ KOMPLETNIE NIE MACIE DOŚWIADCZENIA W TEJ BRANŻY.