Wakacyjny Czas
Dziś poniedzialek, 11 grudnia.   Imieniny obchodzą: Artur, Damazy, Stefan      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Wakacje w Bułgarii
last minute w sezonie

Przedsprzedaż czy last minute?

Tegoroczny sezon letni przyniósł, wyrażane silniej niż w latach poprzednich, często powtarzane pytanie o sensowność czekania na oferty „last minute”. Biura podróży, zainteresowane w szybkiej sprzedaży jak największej liczby imprez, po możliwie wysokich cenach, zachęcały do wczesnych zakupów, strasząc – mniej lub bardziej sugestywnie – późniejszym brakiem miejsc.

Zaczynają się wakacje, z punktu widzenia biur podróży najważniejszy okres roku, szczyt sezonu. I chociaż za najwyższy sezon uważa się sierpień, to jednak Polska to nie Włochy, czy Francja, gdzie istnieje silnie zakorzeniony zwyczaj sierpniowych wyjazdów wakacyjnych i duża część turystów z naszego kraju z równą przyjemnością, na swoje podróże wybiera lipiec.

Jeśli sprawdzić miałyby się zapowiedzi firm turystycznych wyjątkowo udanego (dla nich) sezonu, wysokich sprzedaży i powszechnego braku miejsc w wycieczkach zagranicznych, to już teraz powinniśmy dostrzec ich wyraźne symptomy. Wycieczki lipcowe znalazły się już w zasięgu ofert „last minute”. Organizatorzy podejmują wysiłki sprzedaży pozostałych, wolnych miejsc. Można byłoby spodziewać się, że jest ich bardzo niewiele. Faktycznie nie znamy liczb - są pilnie strzeżone jako jedna z ważniejszych tajemnic handlowych – ale możemy bez trudu sprawdzić jak wiele ofert nadal jest dostępnych. Wprawdzie, teoretycznie mogłoby się zdarzyć, że wszystkim touroperatorom sprzedaż idzie fantastycznie i każdy z nich znalazł nabywców na swoje 99% miejsc i teraz zajmuje się sprzedażą pozostałego jednego procenta, ale wydaje się mało prawdopodobne aby zjawisko to objęło aż tak wiele ofert przygotowanych przez wszystkich najważniejszych touroperatorów. Raczej niemożliwie jest, aby sprzedaż rozłożyła się aż tak równomiernie. Bo ofert nie brakuje, jest ich naprawdę bardzo dużo i ci, którzy zachowali zimną krew, nie decydując się na zakupy w okresach przedsprzedaży, mają spory wybór i w dodatku zapłacą, często, mniej niż zapobiegliwi.

Atrakcje Bułgarii

Last minute w Bułgarii

Według nagłaśnianej opinii, największym zainteresowaniem cieszą się wycieczki do Grecji, która przeżywa w naszych biurach prawdziwy boom. Dlatego krajem tym zajęliśmy się w pierwszej kolejności, zamieszczając w artykule Wakacje na Krecie i Rodos – last minute w sezonie informacje na temat dostępnych ofert, zasięgu „last minute” i zmian cen. Innym, ciekawym miejscem, wyjazdy do którego mogą stanowić istotną przesłankę do oceny rzeczywistej sytuacji na rynku turystyki wyjazdowej, jest Bułgaria. Ocena taka jest ważna nie tylko dla firm działających w branży turystycznej. Ma także duże znaczenie dla klientów. Gdyby okazało się, że organizatorzy przesadzili z oceną własnych możliwości i zbudowali programy o rozmiarach znacznie przewyższających możliwości ich sprzedaży, mogłyby się pojawić problemy, znane z poprzednich lat.

Bułgaria jest krajem nieco odmiennym od innych rejonów turystycznych. I nie chodzi tu o różnice kulturowe, historyczne, czy geograficzne – te występują wszędzie. Krótką charakterystykę wybrzeża tego kraju, jako miejsca wypoczynku, zamieściliśmy w tekście „Czy warto polecieć do Bułgarii?”. Jeździ się tam prawie tak samo jak nad polskie morze. Sezon jest krótki, o wiele krótszy niż w innych rejonach śródziemnomorskiej Europy. Do Grecji lub Turcji, pierwsze samoloty czarterowe startują już w kwietniu, a ostatnie – w październiku. W przypadku Bułgarii początek sezonu przypada w połowie czerwca, a koniec – w połowie września.

Ceny na wybrzeżu bułgarskim są niższe niż w innych „wakacyjnych krajach”. Płaci się mniej zarówno za noclegi w hotelach jak i wyżywienie, także w restauracjach. Odległość od Polski jest niewielka, dzięki czemu podróż trwa krótko i nie jest męcząca (z Katowic leci się niewiele ponad godzinę). Czarnomorskie plaże są prawdziwie piaszczyste (co przypomina Bałtyk, tyle że znacznie cieplejszy…), a nie są żwirowe, ani kamieniste, co najczęściej charakteryzuje inne wybrzeża. Wprawdzie miłośnicy historycznych zabytków nie znajdują tam dla siebie zbyt wiele do roboty, to plażowicze są zadowoleni (jeśli nie przeszkadzają im tłumy innych plażowiczów).

Oferta wyjazdów do Bułgarii

Doceniając znaczenie Bułgarii, wszyscy najważniejsi polscy touroperatorzy mają w swoich ofertach wycieczki do tego kraju. Już w zimie sprzedaż bułgarskich imprez rozpoczęło 15 firm turystycznych. I do dzisiaj stan ten nie uległ zmianie. Mimo, że do lipcowych wyjazdów pozostało kilka dni, nadal wszędzie zarezerwować można wyjazd do Słonecznego Brzegu lub Złotych Piasków.

Jeżeli chcemy wyjechać w przyszłym tygodniu, możemy wybrać sobie jeden z 11-tu portów lotniczych, położonych w różnych miejscowościach kraju. Miejsca znajdziemy w samolotach startujących nie tylko z Warszawy, Katowic lub Poznania, ale także z Łodzi, Bydgoszczy czy Lublina. Zdecydowana większość przelotów odbywa się w piątki, tylko kilka w poniedziałki.

KLIKNIJ TUTAJ, żeby zobaczyć z jakich miast odlatują samoloty do Bułgarii
BUŁGARIA - PORTY WYLOTOWE
Skąd Dokąd ALFA STAR ATUR BEE FREE BEST REI SEN ECCO HOLI DAY EXIM TOURS GAMA ITAKA NECK ER MANN NET HOLI DAY PRIMA HOLI DAY RAIN BOW TOURS SUN SHINE HOLI DAY TUI WEZYR
Bydgoszcz Słoneczny Brzeg pią pią pią pią pią pią
Złote Piaski pią
Gdańsk Słoneczny Brzeg pią pią pią pią pią pią pią pią
Złote Piaski pią pią pią pią pią pią pią pią pią
Katowice Słoneczny Brzeg pon pon pon pon pon
pią pią pią pią pią pią pią pią pią
Złote Piaski pon pon
pią pią pią pią pią pią pią
Kraków Słoneczny Brzeg pią pią pią pią pią
Złote Piaski pią
Lublin Słoneczny Brzeg pią pią
Łódź Słoneczny Brzeg pią pią pią pią pią pią
Złote Piaski pią
Poznań Słoneczny Brzeg pią pią pią pią pią pią pią pią pią pią
Złote Piaski pią pią pią pią pią pią pią
Rzeszów Słoneczny Brzeg pią pią pią
Szczecin Słoneczny Brzeg pią pią pią pią
Złote Piaski pią
Warszawa Słoneczny Brzeg pon pon pon pon pon
pią pią pią pią pią pią pią
Złote Piaski pon
pią pią pią pią pią pią pią
Wrocław Słoneczny Brzeg pon
pią pią pią pią pią pią
Złote Piaski pią pią pią pią pią pią

Wybór hoteli jest bardzo szeroki. Wyraźnie jest ich więcej w okolicach Słonecznego Brzegu (wybrzeże południowe) niż Złotych Piasków (wybrzeże północne). Ale najniższą cenę znajdziemy w Złotych Piaskach. Jest tam trzygwiazdkowy hotel Shipka, w którym pobyt sprzedaje TUI za 1096 zł (ze śniadaniami). W tym samym hotelu możemy dostać także trzy posiłki (nie jest to „all inclusive”), płacąc 1390 zł. Jeśli „all inclusive” jest dla nas ważne, to również TUI ma dwie tanie propozycje: trzygwiazdkowe - Blue Sky za 1410 zł i Gloria za 1418 zł. Obydwa w Złotych Piaskach lub okolicach.

Najniższa cena „all inclusive” w Słonecznym Brzegu to 1489 zł za pobyt w hotelu Balaton, któremu Neckermann przyznał dwie i pół gwiazdki.

Jeżeli jednak wyższy standard hotelu jest dla nas ważny, to również TUI ma dobrą propozycję: czterogwiazdkowy hotel Globus w Słonecznym Brzegu za 1358 zł, ze śniadaniami i kolacjami. W przypadku tego hotelu firma TUI silnie przebiła konkurencję - Best Reisen i Sunshine Holiday żądają o wiele więcej.

W rejonie Złotych Piaskach wśród czterogwiazdkowców zwycięża znowu oferta TUI. Tygodniowy pobyt w hotelu Koral, z dwoma posiłkami dziennie, kosztuje tylko 1298 zł. I tu również firma TUI jest bezlitosna wobec konkurentów, bijąc ich na głowę. Cena Alfy Star to 2049 zł.

Dla zainteresowanych „all inclusive” w standardzie czterogwiazdkowym najlepszą ofertę w Słonecznym Brzegu mają Itaka – hotel Colosseum 1699 zł i TUI – hotel Diamond 1700 zł. Pobyt w Diamondzie z Wezyrem kosztuje o 180 zł więcej, a z Neckermannem o 550. W Złotych Piaskach, tydzień w czterogwiazdkowym hotelu Koral to wydatek 1606 zł (z TUI, bo z Alfa Star to 2299 zł).

Bułgaria jest krajem, znajdującym stosunkowo dużo chętnych do pobytów w hotelach pięciogwiazdkowych, co nie dziwi zważywszy na ceny – są one wyraźnie niższe od spotykanych, na przykład, w Grecji. Szczególnie dla turystów z krajów leżących za naszą zachodnią granicą (a także wschodnią…), pięciogwiazdkowe hotele są bardzo atrakcyjną ofertą. Nic dziwnego, że pobyty w nich sprzedają się bardzo dobrze i można byłoby oczekiwać problemów z ich dostępnością w „ostatniej chwili”. Jest jednak inaczej. W porównaniu z sytuacją ze stycznia, ubyły tylko dwa pięciogwiazdkowe hotele – Zornitsa i Zornitsa Sands, zresztą należące do najtańszych.

Wybierając, w „ostatniej chwili”, hotel pięciogwiazdkowy zapłacić musimy co najmniej 1758 zł (Festa Via Ponica Resort z biurem Best Reisen) - tylko ze śniadaniami lub 1832 zł (Victoria Palace z TUI) – ze śniadaniami i kolacjami. Wyjeżdżając z Neckermannem, za pobyt w tym samym hotelu, ale z „all inclusive”, zapłacimy mniej, bo 1802 zł. Obydwa hotele są w okolicach Słonecznego Brzegu.

W Złotych Piaskach najtańsze pięć gwiazdek z „all inclusive” to Melia Grand Hermitage (dawniej należący do słynnej sieci Kempinski), w której tygodniowe wakacje oznaczają wydatek 1781 zł (tylko śniadania) lub 2082 zł (śniadania i kolacje) lub 2327 zł („all inclusive”). Jest to oferta Neckermanna. Niewiele więcej oczekuje TUI.

Pełne zestawienia cen wszystkich dostępnych imprez, w układzie umożliwiającym porównanie ofert poszczególnych touroperatorów, pojawią się na stronie, po kliknięciu którejś z niebieskich strzałek.

Ceny-Sloneczny Brzeg     Ceny-Złote Piaski

Niższe ceny

Z różnych komentarzy i opinii pojawiających się w sieci, a także w gazetach, wynika wniosek, że osoby, które zdecydowały się na skorzystanie z promocji „wczesna rezerwacja” i zakupiły wycieczki wiele miesięcy temu, w większości, nie zrobiły dobrego interesu.

Ostatnio pisaliśmy o Bułgarii, opierając się na ofertach z końca stycznia. Wtedy też obowiązywało hasło: kupuj już teraz, gdy jest taniej i masz większy wybór. Hasło to łatwo możemy zweryfikować, sprawdzając jego prawdziwość w odniesieniu do początku wysokiego sezonu w Bułgarii (Grecją zajęliśmy się już poprzednio i wiemy, że tam się nie potwierdziło).

Co do większego wyboru, jaki miałby być zimą, sprawa jest jasna. Ofert nie brakuje i chociaż część hoteli jest już niedostępna, to pozostało ich na tyle dużo, że z wyborem nie powinno być zbyt dużego problemu.

Innym, jeszcze ciekawszym zagadnieniem, są ceny. Po kliknięciu w niebieskie strzałki, otworzą się strony z porównaniami cen. Obowiązującymi 31 stycznia i tymi z 24 czerwca. Porównania możemy obejrzeć ułożone według wartości różnic cenowych, tzn. hotele, których ceny najbardziej spadły w tym okresie, są na początku. Można także wybrać układ według nazw hoteli, co pozwala na obserwacje różnic pomiędzy zachowaniami touroperatorów.

Zmiany cen-Sloneczny Brzeg     Zmiany cen-Złote Piaski

Zarówno w przypadku ofert do Słonecznego Brzegu jak i Złotych Piasków nastąpiła obniżka wielu cen. Rekordowe redukcje sięgają 600, a nawet 800 zł. Warto zauważyć, że jednak są też i takie hotele, do których wyjazd podrożał. Podwyżki sięgają 500-600 zł. Wszystkich przebił Neckermann, którego cena pobytu w hotelu Grifid Vistamar wzrosła o ponad 1500 zł. Jeżeli nie mamy tu do czynienia z jakimś zwykłym błędem, to tak wysoka cena może także oznaczać, że Neckermann oferuje tam tylko pokoje o podwyższonym, w jakiś sposób, standardzie. Cena 4638 zł za standardowy pokój w hotelu, bądź co bądź, czterogwiazdkowym, wydaje się dość wygórowana, tym bardziej, że TUI sprzedaje w nim pobyty za 3184 zł.

Mogło się zdarzyć, że także w innych hotelach niektórzy touroperatorzy, mają tylko bardziej ekskluzywne pokoje, przez co ich oferta jest droższa, ale dotyczy to jedynie obiektów wysokiej klasy. Małe, dwu i trzygwiazdkowe walczą przede wszystkim cenami i raczej rzadko wprowadzają duże zróżnicowanie wariantów, zazwyczaj ograniczając je – jeżeli to możliwe – do pokoi z dobrym lub niedobrym widokiem.

Elastyczni touroperatorzy

Analizując ceny i zachodzące pomiędzy nimi różnice, łatwo jest zauważyć, że niektórzy touroperatorzy pojawiają się częściej niż inni wśród tych, którzy zdecydowali się na silne obniżki lub których ceny są najniższe.

W kolejnej tabeli zamieszczone zostało zestawienie zbiorcze. Obejrzeć możemy, ile hoteli ma aktualnie w swojej ofercie każde z biur podróży, w ilu spośród nich obniżono ceny, a w ilu podwyższono oraz jaka była średnia obniżka lub podwyżka w okresie pomiędzy 31 stycznia, a 24 czerwca.

RÓŻNICE W CENACH - WG BIUR PODRÓŻY
Biuro L.hoteli L.obniżek L.podwyżek Zmiana
RAINBOW TOURS 10 10 0 -488
TUI 34 33 1 -436
BEE FREE 3 3 0 -373
EXIM TOURS 7 6 1 -202
BEST REISEN 26 20 3 -138
PRIMA HOLIDAY 8 6 2 -64
WEZYR 2 2 0 -34
ITAKA 44 24 19 -23
ECCO HOLIDAY 11 6 5 -17
NECKERMANN 41 18 23 -9
ALFA STAR 6 2 1 0
NET HOLIDAY 5 3 2 94
ATUR 10 1 9 138
GAMA 4 0 4 212
SUNSHINE HOLIDAY 25 1 24 221

W zestawieniu uwzględniono jedynie te hotele, które dany touroperator miał w obydwu terminach. Pominięto obiekty zarówno dodane w trakcie tego okresu jak i wyłączone.

Na czele przyjaznych dla klientów wyczekujących, znalazły się dwa biura: Rainbow Tours i TUI Polska. Rainbow obniżył ceny wszystkich swoich dziesięciu ofert, a średnia różnica wyniosła 488 zł. Obniżki TUI objęły 33 imprezy (w jednym przypadku nastąpił wzrost), osiągając średnią 436 zł.

Redukcji cen nie poskąpiły Exim Tours, Best Reisen, a także Itaka, w przypadku której średnia obniżka jest niewielka, ale jest to wynik podniesienia opłat za blisko połowę imprez. Wygląda na to, ze Itaka także zmuszona została do zastosowania metod, których zdecydowanie nie lubi, co niejednokrotnie podkreślali jej przedstawiciele, twierdząc, że z racji interesu wyższego, jakim jest wychowywanie klientów, bardziej opłaca się wysyłać puste fotele w samolotach niż przyzwyczajać ludzi do niskich cen.

Optymizm górą

Do końca sezonu jeszcze daleko, trudno zatem o jednoznaczne prognozy, wydaje się jednak coraz bardziej uprawniona opinia o nadmiernie rozbudowanym programie, czego skutkiem są liczne i atrakcyjne oferty „last minute”. O znaczeniu ofert  „last minute” i związanych z nimi działaniach firm turystycznych pisaliśmy w Niezawodne biura podróży. Rola ofert last minute. Nikt nie wie w którym kierunku sytuacja się rozwinie i czy nadal spodziewać możemy się szerokiego strumienia tanich ofert „specjalnych”, ale jednak jeszcze raz powtórzę tezę, która wydaje się być prawdziwa – w ogromnej większości przypadków opłaca się zachować cierpliwość i zimną krew, kupowanie w przedsprzedaży, zwłaszcza z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, ma sens jedynie wtedy, gdy szczególnie zależy nam na jakimś upatrzonym obiekcie i nie wyobrażamy sobie odstąpienia od swych planów lub gdy mamy liczną rodzinę o skomplikowanych wzajemnych powiązaniach. Gdy w sytuacji takiej nie jesteśmy – lepiej zaczekać.

Z ostatniej tabelki wynika, że główne firmy turystyczne zostały zmuszone do największych obniżek. Wbrew pozorom nie jest to zła wiadomość, bo chociaż liczne oferty „last minute” są wyniszczające dla organizatorów, to akurat czołowe firmy mają – zazwyczaj - na tyle silną pozycję finansową, że niecałkowicie wypełnione samoloty, nie mogą zachwiać ich pozycją. Ewentualnie poniesione straty na jakimś kierunku lub w jakimś okresie, powetują sobie gdzieś indziej. A jeśli to się nie uda, to mają szanse na wsparcie właścicielskie lub zewnętrzne.

Inaczej sprawy by się miały, gdyby kryzys sprzedażowy był głęboki, a finansowanie niepewne, wtedy mogłoby dojść do różnych perturbacji. Jak pamiętamy problemy dotykały także największe polskie firmy turystyczne. Z dzisiejszej perspektywy, powtórka zdarzeń sprzed paru lat wydaje się mało prawdopodobna. Liczne wypowiedzi prezesów są pełne optymizmu, czasami nawet entuzjazmu, tak że nie pozostaje nam nic innego jak cieszyć się z tego, korzystając jednocześnie z okazji kupowania tańszych wycieczek zagranicznych.

 

 

 

 

 

Jarosław Mojzych

25 czerwca 2014

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ

 



Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick