Wakacyjny Czas
Dziś poniedzialek, 11 grudnia.   Imieniny obchodzą: Artur, Damazy, Stefan      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Na wakacje z Ryanair
obawy biur podróży

Ryanair i miejsca wypoczynku

Dla tradycyjnych organizatorów wycieczek zagranicznych, zwanych touroperatorami, pojawiła się poważna konkurencja - tak w każdym razie, nową sytuację ocenia wielu spośród nich. Za zagrożenie dla dotychczasowych form prowadzenia działalności, opartej na samolotach czarterowych, uważa się wejście na ten rynek linii lotniczych, szczególnie tych, nazywanych tanimi. Przy czym nie chodzi tu o pełną organizację imprez turystycznych, a jedynie o uruchomienie połączeń do krajów i miejsc, ważnych z punktu widzenia wypoczynku i turystyki. Pierwszym poważnym ostrzeżeniem było rozszerzenie o te kierunki, swojej siatki przelotów, przez Ryanair. Już w ubiegłym roku przewoźnik ten oferował loty do miast, które dotychczas osiągalne były dla Polaków wyłącznie samolotami czarterowymi (rejsowymi było o wiele drożej i z przesiadkami).

W tym roku z Ryanair rozszerzył swój program, w taki sposób, że samolotami tej linii polecieć można:

  • z Warszawy
    • do Hiszpanii – Costa Brava (Barcelona), Costa Blanca (Alicante), Wyspy Kanaryjskie (Feurteventura, Teneryfa), Majorka (Palma),
    • do Grecji – Płw. Chalcydycki, Riwiera Olimpijska (Saloniki), Kreta (Chania),
  • z Krakowa
    • do Hiszpanii – Costa Blanca (Alicante), Costa del Sol (Malaga), Majorka (Palma),
  • z Wrocławia
    • do Hiszpanii – Costa Brava (Barcelona), Costa del Sol (Malaga),
    • do Grecji – Płw. Chalcydycki, Riwiera Olimpijska (Saloniki),
    • do na Maltę,
  • z Poznania
    • do Hiszpanii - Majorka (Palma),
  • z Katowic
    • do Grecji – Płw. Chalcydycki, Riwiera Olimpijska (Saloniki).

We wszystkich tych portach lądują samoloty czarterowane przez touroperatorów i nic dziwnego, że na część z nich padł strach. Zaczęli obawiać się, że klienci przeniosą się do tanich linii. Przecież jedną z istotnych przewag jaką mają biura podróży, organizujące wycieczki, nad indywidualnymi turystami, jest dostęp do tańszych przelotów czarterowych. A z „tanimi liniami” konkurować nie jest łatwo. Biura mają jednak jeszcze jeden atut – umowy z hotelarzami, dające im lepsze taryfy od ogólnie dostępnych. Ale na tym polu także czyhają zagrożenia. Wielkie portale rezerwacyjne, jak booking.com, expedia.com, hotels.com, itp., są co najmniej równie atrakcyjnymi partnerami dla właścicieli i szefów hoteli, jak touroperatorzy, można, zatem oczekiwać, że zawierane przez nich umowy z portalami nie muszą być gorsze, co otwiera szanse przed indywidualnymi turystami, znalezienia atrakcyjnych ofert w internecie.

Ryanair-przeloty na MajorkęObawy przed ekspansją niskobudżetowych linii lotniczych na obszarach dotychczas będących domeną połączeń czarterowych, są niemałe i chociaż nieczęsto głośno wyrażane przez przedstawicieli firm turystycznych (po co reklamować konkurencję), to wydają się uzasadnione, przynajmniej w dłuższej perspektywie czasowej. Czy już obecnie są powody do obaw? W jednej z analiz zamieszczonych na branżowych portalach turystycznych, pojawiła się teza, że już w roku 2013 touroperatorzy zmniejszyli swoje programy na Majorkę właśnie z powodu rozwiniętej operacji Ryanair’a na tę wyspę.

Postanowiliśmy przyjrzeć się rzeczywistości. W tym celu sprawdziliśmy ceny dostępnych biletów Ryanair’a na Majorkę i ceny hoteli, które po dodaniu kosztów transferów i ubezpieczenia i otrzymaniu w ten sposób cen końcowych, porównaliśmy  z oferowanymi  przez touroperatorów.

Sezon letni podzieliliśmy na cztery grupy:

  • sezon „last minute” - wyloty w następnym tygodniu,
  • szczyt sezonu – połowa sierpnia,
  • koniec szczytu sezonu – przełom sierpnia i września (chociaż początek września to jeszcze wysoki sezon, to ten akurat okres jest trudny dla biur, ze względu na rozpoczęcie roku szkolnego),
  • sezon niski – przełom września i października.

W każdym z tych okresów wybrany został taki dzień wylotu i powrotu (różniące się o siedem dni), w których ceny Ryanair’a były najniższe (dla uproszczenia, braliśmy pod uwagę tylko loty z Warszawy). Do ustalonego w ten sposób terminu pobytu, wyszukiwaliśmy na stronach głównych portali hotelowych, najtańsze dostępne zakwaterowanie, a także takie - o możliwie najniższych cenach hotele - które znajdują się w ofertach biur podróży. Przy tych założeniach, najczęściej pojawiały się hotele bez wyżywienia lub tylko ze śniadaniami, dlatego rozszerzyliśmy zakres poszukiwań o, względnie tanie, pobyty ze śniadaniami i kolacjami, a także z „all inclusive”. Po dodaniu wszystkich kosztów (przelot, hotel, transfery, ubezpieczenie) powstały ceny imprez przygotowywanych samodzielnie, które porównaliśmy z tym co proponują biura podróży w tym samym okresie (choć niekoniecznie dokładnie tego samego dnia).

W cenach biletów lotniczych uwzględniliśmy także koszt przewozu bagażu do 20 kg (322 zł w dwie strony) i wybór miejsc w samolocie (48 zł). Osobom zadowalającym się 10-cio kilogramowym bagażem podręcznym i nie przywiązującym wagi do tego gdzie będą siedziały, ani czy obok osoby z którą razem wyjeżdżają, cena spadnie o 370 zl.

”Last minute”, czyli wyjazd w przyszłym tygodniu

Najtańsze okazały się przeloty poniedziałkowe, z wylotem z Warszawy o godz. 10-tej i powrotem z Palmy o 6.30 rano. Łączna cena biletu to 1357 zł.

Wśród hoteli, bezkonkurencyjny, w kategoriach cenowych, był Balearic Hostel Group, kosztujący w booking.com tylko 564 zł za tygodniowy pobyt jednej osoby w pokoju dwuosobowym. Ale, jak sama nazwa wskazuje, jest to hostel, jego standard zaspokoić może tylko bardzo niewygórowane oczekiwania. Stoi w samej Palmie, mieście atrakcyjnym dla zwiedzających, ze wspaniałą gotycką katedrą Le Seu, ale jednak do wypoczynku, na Majorce znaleźć można lepsze miejsca. Po uwzględnieniu pozostałych, wspomnianych wcześniej kosztów, łączna cena pobytu w nim to 2019 zł.

W booking.com, najtańszy hotel trzygwiazdkowy to Bellevue Club, za pobyt w którym zapłacić trzeba 942 zł, a w kwocie tej mieszczą się także śniadania. Zlokalizowany jest w jednym z najatrakcyjniejszych rejonów wypoczynkowych wyspy, w miejscowości Port d’Alcudia, bardzo jednak odległej od portu lotniczego w Palma de Mallorca, a pamiętać trzeba o transferach (tam i z powrotem). Na Majorce nie brakuje połączeń autobusowych, także wahadlowych, zwanych z angielska „shuttle bus’ami”, ale dystans nie pozostanie bez wpływu na koszty. Łączna cena pobytu w tym obiekcie to 2478 zł.

Jak na tym tle przedstawia się oferta biur podróży? Zgodnie, jak sądzę z intuicją wszystkich, jest ona tańsza. Touroperatorzy chcący pozbyć się pustych miejsc, robią wszystko, aby swój cel osiągnąć. A „wszystko” oznaczać musi obniżki. I tak, w Neckermannie można znaleźć hotel trzygwiazdkowy, Amazonas, ze śniadaniami za 2039 zł. W booking.com kosztuje on 1149 zł, ale po dodaniu transferów (trochę tańszych – El Arenal, w którym mieści się hotel, jest bliżej lotniska), ubezpieczenia i przelotów, uzyskujemy ceną 2603 zł, czyli blisko 600 zł wyższą.

Po zapłaceniu 2520 zł, możemy spędzić tydzień w atrakcyjnej okolicy Porto Colom, mieszkając w trzygwiazdkowym hotelu Ola Cecilia, korzystając codziennie z dwóch posiłków - jeżeli zrobimy rezerwację w biurze 7Islands. Ten sam hotel w internecie ma cenę 1557 zł, a po uwzględnieniu wszystkich kosztów – 3052 zł.

Wśród przedstawiających oferty z „all inclusive”, najniższą ceną pochwalić się może ponownie 7Islands, w hotelu apartamentowym Ola Isabel, w Cala Bona, wynoszącą 2450 zł. W booking.com pobyt w nim kosztuje 1534 zł, co daje łączną cenę 3029 zł.
Więcej przykładów – w tabeli.

KLIKNIJ TU, żeby obejrzeć porównania cen biur podróży i internetu - SEZON "LAST MINUTE"
CENY Z INTERNETU I BIUR PODRÓŻY - OFERTY "LAST MINUTE"
Hotel Miejscowość Kat. Wyż. Internet 7Is lands Atur Ecco Holiday Exim Grecos Itaka Necker mann Rainbow Tours Yobboo ZU Ways
Balearic Hostel Group Palma de Mallorca 2 0P 2019                    
Bellevue Club Port d'Alcudia 3 BB 2478                    
Amazonas El Arenal 3 BB 2604             2039      
Reina del Mar El Arenal 2 HB 2702             2099      
Ap.Playa Moreia S'Illot 3 BB 2784           2299        
Ola Cecilia Porto Colom 3 HB 3052 2520                  
Alejandria Playa de Palma 3 HB 2931   2901 3418           2540  
Ap.Ola Isabel Cala Bona 3 AI 3029 2450                  
Piscis Port d'Alcudia 3 AI 3222         2710          
Iberostar Royal Cristina Playa de Palma 4 0P 3497             3572      
BB 3832             4097      
HB 3832             4300      
AI 4671             4622      
America Calas de Mallorca 4 AI 4496 2770                  
Globales Playa Santa Ponsa 3 HB 4725 2450                  

W zdecydowanej większości przypadków, ceny biur podróży są niższe od tych, które można skonstruować samemu, posługując się internetem. Wśród zamieszczonych przykładów, tylko Neckermannowi „udało się” zbudować ceny w hotelu Iberostar Royal Cristina trochę wyższe od dostępnych bez pośrednictwa biura podróży.

Szczyt sezonu – połowa sierpnia

Lecąc na Majorkę w poniedziałek, 11 sierpnia za bilet zapłacimy najmniej, bo 1336 zł, czyli mniej więcej tyle samo, jak w okresie „last minutowym”.

W tym czasie, hotelowe wyszukiwarki internetowe wskazują, że najtańszą propozycją jest obiekt, położony w miejscowości S’Illot, na zachodnim wybrzeżu wyspy, o nazwie Pinomar. Jego cena to tylko 772 zł (ze wszystkim to 2225 zł) i w dodatku zawiera śniadania. Ale przyznano mu zaledwie jedną gwiazdkę… Najtańszy, trzygwiazdkowy, też w S’Illot – Apartament Playa Morela  - kosztuje 1060 zl (razem 2575 zł), ale już bez śniadań, z wyżywieniem we własnym zakresie.

Tymczasem, znana już nam Ola Cecilia, też bez wyżywienia, ma cenę 2280 zł – w ofercie 7Islands, a przy samodzielnym zmontowaniu pakietu – 2746 zł (sam hotel, w tym czasie w internecie, to 1272 zł).
Sytuacja trochę się zmienia w przypadku pobytów z dwoma posiłkami dziennie. Tutaj najtaniej, bo za 2795 zł, możemy złożyć sobie wycieczkę z zamieszkaniem w hotelu Moron w Cala Ratjada (zachodnie wybrzeże). Najniższa cena w biurach podróży to 2540 zł, za hotel Alejandria w Playa de Palma w biurze Yobboo. Ten sam hotel w Alturze kosztuje jednak 2901 zł, a w Ecco Holiday – 3418 zł. Sami, możemy zorganizować sobie tam pobyt za 2931 zł.

W hotelach z „all inclusive” nadal przewagę mają touroperatorzy. Najtańszy w booking.com jest Blue Sea Aparthotel Cala Guya Mar, położony w Cala Ratjada. Łączna cena pobytu w nim to 3109 zł. Hotele proponowane przez biura podróży, mają ceny niższe. Na przykład Tonga w Can Picafort (północne wybrzeże) w Itace kosztuje 2798 zł (samodzielnie złożona wycieczka oznacza wydatek 3656 zł), a czterogwiazdkowa America, w 7Islands – 2890 zł. Hotel ten w booking.com ma cenę 3441 zł, nie licząc kosztów przelotów, itp. Po ich dodaniu otrzymujemy 4915 zł!

Informacja dla niezainteresowanych tanimi hotelami: jedna z najdroższych ofert – pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu Iberostar Playa de Muro, z Neckermannem kosztuje 6843 zł. Hotel ten jest także do znalezienia w booking.com, ale jego cena to 7313 zł, co po dodaniu innych kosztów, daje łącznie 8827 zł.

CENY Z INTERNETU I BIUR PODRÓŻY - SZCZYT SEZONU
Hotel Miejscowość Kat. Wyż. Internet 7Is lands Atur Ecco Holiday Exim Grecos Itaka Necker mann Rainbow Tours Yobboo ZU Ways
Pinomar S'Illot 1 BB 2224                    
Ap.Playa Morela S'Illot 3 0P 2574                    
Ola Cecilia Porto Colom 3 0P 2745 2280                  
Moron Cala Ratjada 3 HB 2795                    
Alejandria Playa de Palma 3 HB 2910   3010 2968           2540  
Don Miguel Playa Playa de Palma 3 HB 3087             2884      
Blue Sea Aparthotel Cala Guya Mar Cala Ratjada 3 AI 3109                    
Gala Can Pastilla 3 HB 3109               2350    
Don Juan Magalluf 3 HB 3109     2960       3040   2711  
Ap.Ola Isabel Cala Bona 3 AI 3331 2430                  
Bahia De Palma El Arenal 3 HB 3455                   2730
Tonga Can Picafort 3 AI 3655           2798        
America Calas de Mallorca 4 AI 4915 2890                  
Iberostar Playa de Muro Playa de Muro 5 HB 8827             6843      

Koniec szczytu sezonu

Stosunkowo długi czas dzielący od terminu wyjazdu sprawia, że łatwiej jest znaleźć atrakcyjną cenę biletu lotniczego. Ryanair, w piątek 29 sierpnia sprzedaje bilety po 943 zł.

Hotele pod koniec sierpnia też obniżają swoje ceny. W booking.com można znaleźć hostel w miejscowości Can Picafort, nazywający się Flamenco, w cenie 409 zl, co razem z pozostałymi kosztami, daje 1530 zł. Flamenco ma tylko jedną gwiazdkę, ale hotel Fonda Labres w Alcudii, ma ich trzy, kosztując łącznie 1774 zł. Biura podróży nie mogą pochwalić się tak dobrą cenowo ofertą. Najtańsza jest dwugwiazdkowa Santa Monica w El Arenalu, z Ecco Holiday, z ceną 1832 zł (samemu można pojechać za 1814 zł).

Trzygwiazdkowa Alejandria z dwoma posiłkami dziennie, to – przy samodzielnym wyjeździe – 2025 zł, a biura podróży chcą więcej: Ecco Holiday – 2202 zł, Atur – 2540 zł, tylko Yobboo – 2009 zł.

W przypadku innych hoteli, wygląda to różnie, ale przewagę ma raczej internet (chociaż nie zawsze). Ceny zbudowane w oparciu o wyszukiwarki sieciowe są, w większości, niższe. Chociaż jedna z najdroższych ofert naszych biur podróży, jaką jest pobyt w pięciogwiazdkowym Iberostar Son Antem kosztuje w Neckermannie 4281 zł, a przy własnoręcznym jej składaniu – 5375 zł.

CENY Z INTERNETU I BIUR PODRÓŻY - KONIEC SZCZYTU SEZONU
Hotel Miejscowość Kat. Wyż. Internet 7Is lands Atur Ecco Holiday Exim Grecos Itaka Necker mann Rainbow Tours Yobboo ZU Ways
Hostal Flamenco Can Picafort 1 0P 1530                    
Fonda Labres Alcudia 3 0P 1774                    
Santa Monica El Arenal 2 HB 1814     1832              
2 AI 2102     2166              
Alejandria Playa de Palma 3 HB 2025   2540 2202           2009  
Playamar S'Illot 2 HB 2045             2045      
Torre Arenal El Arenal 3 HB 2114             2367      
Blue Sea Aparthotel Cala Guya Mar Cala Ratjada 3 HB 2182                    
Gala Can Pastilla 3 HB 2297               2168    
Peymar S'Illot 3 HB 2308         2410          
Caribbean Bay El Arenal 3 AI 2495   2720 2437              
Blue Sea Hotel Don Jaime Cala Millor 3 AI 2529                    
Palma Bay El Arenal 3 AI 2970   3010         2489      
Iberostar Son Antem Llucmajor 5 HB 5375             4281      

Niski sezon

Na początek października przypada zakończenie sezonu na Majorce. Wprawdzie touroperatorzy utrzymują swe programy do połowy miesiąca, to jednak, będąc w tym czasie na tej wyspie, nie da się nie zauważyć, że sezon dobiega końca. Spada zainteresowanie turystów, spadają i ceny. Również przelotów, chociaż na ich wielkość zasadniczy wpływ ma duża różnica w czasie – pomiędzy dniem dzisiejszym, a terminem wylotu.

Cena biletu Ryanair’a, na niedzielę 28 września wynosi łącznie, 816 zł.

Najtańszy hotel, Ola Cecilia, bez wyżywienia, w booking.com kosztuje 358 zł, czyli razem z przelotem, itp. – 1312 zł. 7Islands za to samo, oczekuje zapłaty 1760 zł. Tymczasem, robiąc samemu rezerwacje, do tego samego hotelu, ale ze śniadaniami i kolacjami,  możemy pojechać za 1610 , natomiast wydając 2308 zł będziemy mieli „all inclusive”.

Najtańsze „all inclusive”, proponowane przez biura podróży, kosztuje 1970 zł (7Islands) i 2571 zł (Neckermann) – w hotelu Club Cala Romani, co samodzielnie możemy uzyskać za 1807 zł.

Najbardziej ekskluzywne wycieczki kosztują w tym okresie, mniej więcej tyle samo. Za pobyt w pięciogwiazdkowym Iberostar Playa de Muro Village, zapłacimy około 6400 zł, niezależnie czy skorzystamy z oferty Neckermanna, czy wszystko załatwimy sami.

CENY Z INTERNETU I BIUR PODRÓŻY - NISKI SEZON
Hotel Miejscowość Kat. Wyż. Internet 7Is lands Atur Ecco Holiday Exim Grecos Itaka Necker mann Rainbow Tours Yobboo ZU Ways
Ola Cecilia Porto Colom 3 0P 1312 1760                  
HB 1610                    
AI 2308                    
Ola Cecilia Porto Colom 2 HB 1373   1936 1733              
Blue Sea Don Jaime Cala Millor 3 HB 1718 1960                  
Sarah Can Picafort 3 HB 1752           2007        
Club Cala Romani Calas de Mallorca 3 AI 1807 1970           2571      
Manaus Playa de Palma 3 HB 2276   2026                
Gavimar Ariel Chico Hotel and Apartments Cala D'Or 3 AI 2430       2269            
Caribbean Bay El Arenal 3 AI 2466   2397 2055              
Globales Playa Santa Ponsa 3 HB 2583 2000                  
Iberostar Playa de Muro Village Playa de Muro 5 AI 6375             6388      

Większość, zwłaszcza tych tanich wycieczek, w niskim sezonie może kosztować mniej przy samodzielnej ich organizacji, co jest - przede wszystkim - skutkiem niskich cen przelotów. Prawdopodobnie, gdyby liczba chętnych gwałtownie wzrosła, ceny te przestałyby być już tak niskie... Jednak, nawet przy tanich biletach lotniczych, nie zawsze udaje się wygrać z biurem podróży.

Kiedy lepiej samemu

Organizatorzy imprez turystyki wyjazdowej boją się „tanich” linii, co cieszyć musi wszystkich klientów, ale chyba jeszcze na pełną radość, za wcześnie. Niewiele wskazuje na to, że istnieje realne zagrożenie dla tradycyjnych firm touroperatorskich, ze strony budżetowych linii lotniczych. Chociaż ceny wycieczek organizowanych samodzielnie, w oparciu o bilety tych linii, często są niższe i to znacznie, ale głównie zdarza się to w przypadku rezerwacji zakładanych z dużym wyprzedzeniem. Z przedstawionych cen wyjazdów na Majorkę wynika, że dopiero w bardzo niskim sezonie, tanie linie wygrywają, ale wcale nie jest oczywiste, że stan ten będzie trwały. Istotą różnic cenowych jest, bowiem całkowicie odmienne podejście do tworzenia ofert specjalnych. Linie lotnicze budują je na kształt odwróconej piramidy – im bliżej terminu wylotu, tym ceny są wyższe, oferty specjalne pojawiają się tylko na wiele miesięcy przed wylotem. Biura podróży postępują inaczej – ich domeną są ceny „last minute”, im później, tym taniej. Do sytuacji takiej wszyscy już przywykli, zarówno klienci jak i organizatorzy, choć ci ostatni chętnie od tego zwyczaju by odstąpili. Podejmowano już takie próby. Jeszcze na początku roku, wiceprezes Itaki ogłaszał, że jego biuro nie będzie uczestniczyło w samobójczym wyścigu „last-minutowców” i jest gotowe ponieść koszty wysyłania pustych miejsc w samolotach, aby zmienić przyzwyczajenia klientów, ciągle czekających na „ostatnią chwilę”. Ale już w czerwcu przyznał, że ze swego postanowienia Itaka częściowo musiała się wycofać. W przypadku linii lotniczych jest inaczej. Świadomość atrakcyjności przedsprzedaży jest dość powszechna wśród klientów i linie z tego korzystają.

Przewoźnicy, w tym Ryanair, już dziś są na rynku turystycznym, mają swoich pasażerów i loty z nimi zapewne im się opłacają. Na odpowiedź zasługuje pytanie, czy zamierzają rozszerzyć swoją obecność, stać się realną konkurencją dla biur podróży. Czy, w przypadku operacji na dużą skalę, byliby w stanie utrzymać niskie ceny, czy też (co o wiele bardziej prawdopodobne), podnieśliby je do poziomu obowiązującego innych. Ale jeśli tak by się stało, to czym różniliby się od zwykłych touroperatorów? Czy tylko tym, że nie oferują (jak dotąd) pakietów? Na przykładzie Majorki widzimy, że obawy tradycyjnych organizatorów nie potwierdziły się – w większości przypadków ich oferta okazała się tańsza.

Działanie „odwróconej piramidy” sprawia, że touroperatorzy mają przewagę w ofertach z „ostatniej chwili”, którym linie nie mogą, i nie chcą, się przeciwstawiać. Obecnie, zagrożenie dla biur podróży ze strony tych linii, nie jest duże. Z pewnością zabierają część udziału w rynku, ale nie tę, którą uznać by można za dotychczasowy trzon. Raczej utrudniają rozwój touroperatorom, których mogą zacząć omijać osoby nie obawiające się samodzielnych wyjazdów, a jest ich coraz więcej. Podstawową grupę klientów korzystających z ofert biur podróży stanowią ludzie oczekujący spokojnego, niczym niezmąconego, wypoczynku (obojętne – leżenia na plaży czy zwiedzania). Nie każdy z tej grupy, ma ochotę ślęczeć w internecie nad różnymi opcjami rezerwacyjnymi i podejmować - z dużym wyprzedzeniem - decyzje o wyjeździe. Dla wielu ważne są rozmowy z konsultantami, choćby telefoniczne. Nie bez znaczenia jest obecność pilota/rezydenta.

Wszystko to całkowicie przestałoby się liczyć, a przynajmniej zeszłoby na dalszy plan, gdyby ceny imprez samodzielnie konstruowanych, były wyraźnie niższe. Ale tak nie jest. Nawet rezerwując samemu udział w wycieczce z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, wcale nie można być pewnym uzyskania lepszej ceny. Poza przelotami, ważne są także hotele, a te - z różnych powodów – nie zawsze są tańsze w wyszukiwarce internetowej, niż w biurze touroperatora. Przy większej skali, można spodziewać się, że podniesiona zostanie sprawa zabezpieczenia turystów przed skutkami problemów finansowych przewoźników i hotelarzy, czyli to, o czym czasami bywa głośno w związku z aktywnością touroperatorów. I, chociaż są szanse, że w przyszłości, linie lotnicze będą miały tak szeroką i tanią ofertę, że ich rola w organizacji imprez turystycznych będzie szybko rosła (tym bardziej, że z trwałą i silną tendencją powiększa się grupa klientów ceniących sobie samodzielność, czemu sprzyja szybki rozwój technologii, a strach przed nieznajomością języków obcych, będzie miał coraz mniejsze znaczenie), to na razie, na to miłe zjawisko musimy trochę poczekać.

Cieszy, że już teraz powstał zalążek nowej formy organizowania wyjazdów wakacyjnych i na pewno - w sprzyjających okolicznościach - warto z niego korzystać. Trzymając się przykładu Majorki, trudno byłoby zrozumieć kogoś kto teraz zdecydował się na wyjazd do taniego hotelu, z biurem podróży pod koniec września, skoro klikając kilka razy myszą, może mieć to samo, tyle tylko, że  płacąc zdecydowanie mniej.

 

 

 

 

Zaintersowani szczegółami kalkulacji, znajdą je po kliknięciu przycisku.

SZCZEGÓŁY KALKULACJI

 

 

10 lipca 2014

 

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ

 



Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick











Obserwator 11-07-2014 10:24
Sądzę, że jednak tanie linie mają znaczący wpływ na operatorów. W tej chwili Ryanair ma 6 samolotów w tygodniu (po 2 z WAW,KRK i POZ) podczas gdy touroperatorzy mają w sumie 9 samolotów w tygodniu z całej Polski. Oznacza to, że tanie linie przejęły już ok.40% rynku. To się stało w ciągu 2 lat. Pamiętam czasy, gdy na Majorkę latało z Warszawy 5-6 samolotów czarterowych, teraz operatorzy mają 3 a tanie linie 2. Myślę, że podobnie będzie zimą z Kanarami. Informacje, że przy upadku biura podróży marszałek kilku województw umywa ręce też nie pomagają operatorom.
Traveliada.pl 11-07-2014 15:08
Typowe hotele 'wypoczynkowe' nie sa dostepne dla indywidualnych klientów. Warto mieć to na uwadze. Ale oczywiście będzie sporo klientów, którzy zechcą zobaczyć jak to jest. Nie da się w ten sposób sklecić dobrej oferty wypoczynkowej.