Wakacyjny Czas
Dziś poniedzialek, 23 października.   Imieniny obchodzą: Jan, Marlena, Roman      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
LOT Travel
w oczekiwaniu na rozwój

Touroperator

W czerwcu, nowo powołany prezes spółki LOT Travel, David Garcia, ogłosił rozpoczęcie faktycznej działalności kierowanej przez siebie firmy. Zabrzmiało to bardzo obiecująco – dla klientów i groźnie – dla konkurentów. Przecież PLL LOT to nasz potentat lotniczy, mający za sobą silne i niemal nieskończone źródło finansowania, jakim jest państwo - trochę ograniczane przez prawo unijne, utrudniające korzystanie z tzw. pomocy publicznej, ale jednak trudno z takim gigantem mierzyć się któremukolwiek z obecnych na polskim rynku, tradycyjnych biur podróży, nie wyłączając tych największych.

A jednak zapanował, zaskakująco dziwny, spokój. Nikt nie wyrażał obaw, nie potestował angażowaniu firm państwowych w działalność turystyczną. Informacja przemknęła przez media branżowe, niemal niezauważona. Wyglądało to tak, jakby szefowie firm touroperatorskich, byli pewni, że LOT Travel nie będzie dla nich żadną konkurencją. A przecież prezes Garcia zapowiedział szybki rozwój. W pierwszym roku spółka ma się samosfinansować, a w okresie trzech lat znajdzie się w pierwszej dziesiątce największych biur podróży w Polsce.

Brak problemów kapitałowych, dysponowanie samolotami, „opieka” narodowego przewoźnika, to atuty stawiające nową firmę w bardzo komfortowym położeniu. Spółka, prawdę mówiąc, nie jest aż tak bardzo nowa, bo zarejestrowano ją jako organizatora turystyki w lutym 2013, domena lottravel.com zarezerwowana została już w kwietniu 2012, a sama spółka w KRS-ie w lutym 2010. Tyle tylko, że dotychczas, praktycznie nie funkcjonowała. W listopadzie 2013 dotychczasowy prezes, Piotr Kalita, został zastąpiony przez Davida Garcię.

Prezes

David Garcia - LOT Travel
Prezes LOT Travel (pierwszy od prawej...)

David Garcia, to 38-mio letni Hiszpan, który we wrześniu 2013 przeszedł z Air France/KLM do LOT-u, gdzie po dwóch miesiącach został mianowany prokurentem i pełnomocnikiem zarządu ds. handlowych. Jednocześnie przydzielono mu stanowisko prezesa spółki LOT Travel. Trochę zaskakuje, że dyrektorem sprzedaży w państwowej, polskiej firmie, zostaje Hiszpan – tak jakby Polska cierpiała na niedostatek ludzi z dużym doświadczeniem handlowym. Wiadomo, że w Hiszpanii jest wysoka stopa bezrobocia i cieszy, że próbujemy pomóc w rozwiązaniu problemów tego kraju (w minimalnym stopniu, ale lepsze to niż nic), ale w Polsce też na rynku pracy nie osiągnęliśmy jeszcze stanu idealnego. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tego, że w licznych zagranicznych firmach, kluczowe pozycje menadżerskie, z reguły zajmują cudzoziemcy, ale w tym przypadku mamy do czynienia ze spółką należącą do Skarbu Państwa – polskiego państwa.

Oferta

David Garcia stwierdził, że wśród łatwych sposobów na zwiększenie przychodów LOT-u widzi uaktywnienie spółki LOT Travel. I ostro wziął się do pracy. W czerwcu powstała nowa strona internetowa, na której zamieszczone zostały przykładowe ceny różnorakich ofert wyjazdowych. Przeważają propozycje wyjazdów na parę dni, najczęściej w czasie weekendów. Można wśród nich znaleźć czteronoclegowy pobyt w Nowym Jorku w cenie od 7226 zł, trzynoclegowy w Pekinie – od 5499 zł, czy trzynoclegowy w Gruzji – od 2600 zł. Są także oferty wyjazdu na tydzień do Izraela (od 4290 zł)  lub do Turcji (od 4999 zł).

Nam spodobała się oferta wycieczki do Madrytu, w której znalazły się, poza przelotem, prywatne transfery, dwa noclegi w czterogwiazdkowym hotelu ze śniadaniami, ubezpieczenie, a nawet transfer specjalnym autobusem na zakupy do madryckiego outletu. Wszystko to w cenie wynoszącej od 1299 zł. Zdając sobie sprawę, że cena jest „od”, czyli dostępna tylko w niskim sezonie, przy rezerwacji z dużym wyprzedzeniem, wypełniliśmy formularz rejestracyjny, wybierając możliwie najmniej atrakcyjny termin, po czym zaczekaliśmy na mailową odpowiedź. Bo właśnie taki sposób działania obowiązuje w LOT Travel. Na stronie nie ma konkretów, są jedynie luźne propozycje, a klienci mogą zapytać konsultantów w biurze o możliwość realizacji dowolnego pomysłu wyjazdowego lub skorzystać z któryś z propozycji.

Po upływie dwóch dni, nadszedł oczekiwany mail, podpisany przez „Zespół LOT Travel”. Zaskoczeniem była jedynie cena: 2136 zł - to niemal dwa razy więcej od tego co jest na stronie. Ofertę opatrzono zastrzeżeniem, że cena może ulec zmianie (raczej nie chodziło o obniżkę…). Sądząc, że może termin został wybrany niefortunnie, zwróciliśmy się z prośbą o informację, kiedy należałoby pojechać, aby cena, chociaż w przybliżeniu, przypominała tę z witryny. Niestety, mimo upływu dwóch tygodni, żadna odpowiedź nie nadeszła.

Warunki, jakie stworzyło sobie biuro podróży LOT Travel, są dość nietypowe. Często w reklamach podawane są ceny „od”, ale to co odróżnia LOT Travel od innych, to brak jakichkolwiek odniesień – nigdzie nie są publikowane cenniki. Nie wiadomo kiedy obowiązują ceny podane jako „od”. Z równym powodzeniem, firma mogłaby reklamować sprzedaż wycieczek w cenie od 199 zł lub nawet od złotówki.

Misja

Według idei prezesa, LOT Travel ma pełnić rolę pomocnika w wyszukiwaniu ofert internetowych. Zamiast ślęczeć godzinami przed ekranami monitorów, wystarczy wypełnić formularz, a całą pracę wykona konsultant i prześle gotowy wynik mailem. Oszczędność czasu jest tu niewątpliwa, nie wiadomo jednak, czy to samo powiedzieć można o pieniądzach… Sam David Garcia przyznaje, że dociekliwi internauci znaleźć mogą lepsze oferty, ale LOT Travel przeznaczony jest dla tych, którzy nie lubią tracić czasu na internet. Prezes nie przywiązuje wagi do drobnej sprzeczności: jego firma jest biurem internetowym i trudno spodziewać się dużego nią zainteresowania wśród osób niewchodzących do internetu.  Celem pozostaną ci, którzy lubią internet, ale bez przesady.

Według, pochodzących z czerwca, wypowiedzi prezesa, na razie strona nie ma możliwości rezerwowania „online”, co ma się zmienić „prawdopodobnie” jesienią. Czyli już wkrótce. Chociaż trudno sobie wyobrazić w jaki sposób działał będzie ten system, skoro założeniem firmy jest realizacja pomysłów klientów, a obecne na witrynie oferty są jedynie „inspiracjami”. Chyba jednak będzie musiał pojawić się program w klasycznym kształcie. Jak tylko tak się stanie, przyjrzymy mu się z ciekawością.

Szansa

Jak na razie, tradycyjne biura podróży nie mają wielkich powodów do obaw. Konkurent, mimo gigantycznego potencjału (budżet państwa jest nie do pobicia :)) nie przystąpił do rozwoju z wielką energią. Szkoda, bo byłaby szansa (ciągle jest!) na odświeżenie rynku, w coraz większym stopniu opanowywanego przez małą, i ciągle malejącą, grupę dużych firm turystycznych. Jest to zjawisko, z oczywistych powodów, zdecydowanie niekorzystne, a LOT- jak mało kto – miał, i nadal ma, szansę na wstrzymanie jego rozwoju.

Pozostaje nadzieja, że David Garcia, w jakiś sposób, zrealizuje swoje zapowiedzi wprowadzenia LOT Travel do pierwszej dziesiątki największych biur podróży. Niestety, pierwsze miesiące po „nowym otwarciu”, nie przyniosły wielkiego sukcesu. Jak wskazują dane pochodzące z programów analizujących ruch na witrynach internetowych, liczba odsłon lottravel.com jest raczej śladowa. Może w niedalekiej przyszłości to się zmieni. Na razie możemy korzystać ze strony internetowej, zawierającej „inspiracje” wyjazdów i formularz zgłoszeniowy. Obejrzeć także można elektroniczną wersję katalogu, zawierającego to samo co zamieszczono na stronie głównej portalu, tylko w innym układzie graficznym. Jest tam także zdjęcie prezesa i to nie tylko na trzeciej stronie,  obok ogólnych informacji o firmie (w dawnych czasach praktykowały to niemal wszystkie biura podróży, dzisiaj uważa się to za anachronizm), ale także - w charakterze modela - na ostatniej stronie okładki...

 

 

 

 

 

 

8 października 2014

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ

 



Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick