Wakacyjny Czas
Kategorie artykułów:
KRAJE
PODRÓŻE
BIURA PODRÓŻY
KOMUNIKACJA
ZA GRANICĄ
PRACA
WOKÓŁ TURYSTYKI

 Dziś wtorek, 27 czerwca.   Imieniny obchodzą: Maryla, Władysław, Cyryl Dziś czwarty dzień wakacji! Do końca jeszcze 65 dni.       

Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Niedlugo koniec selfies?
czas dronów nadchodzi

Jeszcze do niedawna w Polsce mówiono o nich „słitfocie”, ale mimo raczej niepolskiego pochodzenia :), słowo to znane było tylko w naszym kraju. Teraz, coraz częściej mówimy „selfies”, rezygnując z oryginalności. Zdjęcia z odległości wyciągniętej ręki robi sobie wiele osób. Nie da się powiedzieć, że wszyscy, ani nawet, prawie wszyscy, bo moda ta ma swoich licznych przeciwników. Ale selfies zrobili sobie Barack Obama, David Cameron, a nawet Papież Franciszek.

Jednak dla „selfies” pojawił się konkurent. Na razie mało znany, przez co wydaje się niegroźny, pojawił się tylko w kilku krajach i to bardzo niedawno, ale kto wie co będzie w przyszłości. Tym nowym wynalazkiem jest „dronie” czyli mały dron –  zdalnie sterowany samolocik, w którym w miejscu kabiny umieszczono kamerę.

Dronie czasami nazywany także „sky selfie” jest czymś w rodzaju „selfie plus”, umożliwiając zrobienie sobie pamiątkowego ujęcia nie z odległości wyciągniętego ramienia, a z odlatującej kamery. Z tego powodu nadaje się zdecydowanie bardziej do robienia krótkich klipów filmowych niż statycznych zdjęć.

Poniżej film nakręcony przez grupę osób na Kostaryce i zamieszczony na Instagramie.

Twitter był jednym z pierwszych mediów, które wykorzystano do prezentacji filmu nakręconego przez dronie. W zeszłym miesiącu pojawił się tam film reklamujący festiwal filmowy w Cannes. Początkowe ujęcie pokazuje grupę ludzi stojących w ogrodzie, zapewne aktorów lub innych celebrytów, po czym kamera odlatuje w górę, przenosząc się w inne miejsce, gdzie robi zbliżenie grupy widzów stojących na chodniku.

Reklama dronie (zamieszczona w „Telegraph’ie”), zrealizowana we wspaniałej górskiej scenerii w Nowej Zelandii, pokazująca jak wygląda w akcji, na kolejnym filmie:

 

Słabością dronie jest to, że nie da się go włożyć do kieszeni. Z selfie jest o wiele prościej, telefon komórkowy już tam jest...

 

 

 

 

 

Źródło: Telegraph

25 lipca 2014

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ

 



Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick



- format: http://nazwastrony.pl










LAST MINUTE
 1 162 zł
ALL INCLUSIVE
 1 203 zł
WIOSNA
 1 014 zł
LATO 2017
 970 zł
EGZOTYCZNE
 1 990 zł
AUTOKAROWE
 159 zł
Hotele na świecie
Przeloty po świecie
REKLAMA-pas