Wakacyjny Czas
Dziś czwartek, 24 sierpnia.   Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Bartosz, Anita Zaczyna się ostatni tydzień wakacji!      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Włochy
Wybrzeże Amalfi

Dwanaście propozycji...

Dawna rzymska kolonia. Miasto, gmina i wybrzeże o tej samej nazwie. Jedno z najbardziej malowniczych miejsc w całej Europie. Wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Amalfi.

Krótki, kilkudziesięciokilometrowy pasek wybrzeża, rozciągnięty trochę na południe od Neapolu, starożytnych Pompei, niedaleko słynnego Sorrento. Wspaniale widoki, góry schodzące niemal bezpośredni do morza, a na  ich stromych zboczach zbudowane kaskadowo domy. Jest tu 13 miejscowości, zwanych „Trzynastoma perłami Amalfi”. W poprzek zboczy, wzdłuż wybrzeża, przebiega droga, niemal zawieszona nad powierzchnią morza. Sama jazda samochodem jest już atrakcją.

Co roku przyjeżdżają tu nieprzebrane rzesze turystów, co trochę utrudnia życie, ale nic dziwnego. Niestety, nie można w takim miejscu liczyć na samotność. Wzdłuż wspomnianej drogi utworzono trochę miejsc widokowych, przy których można się zatrzymać, aby porobić trochę zdjęć. Ale czasami nawet to może być sztuką. W sezonie wcale niełatwo jest znaleźć miejsce na samochód. Podobnie jest z 13-toma miejscowościami. Zaparkowanie samochodu to spory wyczyn. Czasami jest to możliwe na płatnych parkingach, ale też nie wszędzie i nie zawsze. Pewnym rozwiązaniem może być zostawienie samochodu na drodze dojazdowej i kilkunastominutowy spacer do miasta.

Ale, pomijając te niedogodności, będące konsekwencją atrakcyjności regionu, dowodzące, że naprawdę jest tam czym się zachwycić, o Wybrzeżu Amalfi mówić można tylko dobrze.

Zwiedzanie, leżenie na plaży, kąpiele w morzu, podziwianie widoków. To standardowe zachowania turystów. Na Amalfi doznania mogą być szczególnie wyraziste. Ale co jeszcze można tam robić? Oto 12 naszych wskazówek (w niektórych przypadkach trzeba oddalić się nieco od samego Wybrzeża Amalfi).

 

1.Wypłynąć na Morze Śródziemne

Łodzią po Morzu Śródziemnym

Najwięcej emocji daje wypłynięcie w morze. I nie trzeba w tym celu korzystać ze statków turystycznych. W każdej miejscowości, przy plażach, widać tablice informujące o „noleggio barch”, czyli o łodziach do wynajęcia, co znaczy, że każdy kto ma trochę euro do wydania może popróbować sił jako kapitan „jednostki morskiej”. W tym przypadku - łódki.
Wynajęcie malej motorowej łodzi kosztuje około 22 euro za godzinę.

 

2. Spać niczym święty

Klasztor Oasi Madre della PAce

Klasztor Oasis Madre della PaceOasi Madre della Pace

Poszukujący duchowego wytchnienia powinni wybrać się do klasztoru Oasi Madre della Pace, położonego wśród drzew oliwnych, na wzgórzach powyżej Sorrento. Klasztor prowadzony jest przez Franciszkanów, a swe bramy otwiera dla wszystkich chętnych – zarówno dla tych, którzy planują wzmocnić swą duszę, jak i tych, dla których krótki, jedno-, dwunoclegowy pobyt ma być metodą na oderwanie się od zgiełku dnia codziennego.
Ceny zaczynają się od około 90 euro za noc.

 

3.Jeść ryby w zatoce

La Tonnarella w Conca del Marini

Hotel La TonnarellaHotel La Tonnarella

Choć we Włoszech ryby jeść można wszędzie, to największy urok mają kolacje w miejscach położonych przy samym morzu. Na przykład w miejscowości Conca dei Marini, leżącej na zboczach gór, wśród klifów, tworzących jedną z najładniejszych na wybrzeżu zatoczek, jest plaża, kompletnie odcięta od świata zewnętrznego. Aby do niej się dostać, trzeba albo zejść bardzo stromymi, skalnymi stopniami prowadzącymi od szosy, albo przypłynąć statkiem z miasteczka Amalfi.

Przy plaży działa restauracja La Tonnarella, w której podawane są dania przygotowane z codziennych połowów. Ceny zaczynają się od 15 euro za danie podstawowe (nie licząc dodatków i napojów).

 

4.Zamieszkać jak Greta Garbo

Villa Cimbrone

Hotel La TonnarellaHotel Villa Cimbrone

To propozycja dla nie-budżetowych turystów… W 1938 roku Greta Garbo szukająca miejsca schronienia przed wszechobecnymi reporterami, wybrała się – wraz ze swym kochankiem – do Amalfi. Zamieszkali w wiosce Ravello, wynajmując tam willę Cimbrone. Jednak przed natrętami uciec im się nie udało. Fotoreporterzy dzień i noc oblegali willę. Wzburzona Garbo wydala oświadczenie dla prasy: „jest okrucieństwem zakłócenie spokoju ludziom, którzy chcą pobyć sami”.

Dziś hotel Villa Cimbrone zapewnia spokój. Ceny we wrześniu zaczynają się od 620 euro za noc w pokoju standardowym z widokiem na morze. Pokoi jest zaledwie 19, cieszą się dużym powodzeniem i rezerwacje trzeba zakładać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

 

5.Gotować prawdziwie włoskie jedzenie

Szkoła Mamma Agata

Jest pewna szkoła w Ravello. Raczej nietypowa. Należy do Mamma Agata, a uczniowie zgłębiają wiedzę związaną z gotowaniem po włosku. Mamma Agata gotowała dla słynnych hollywoodzkich par: Humphreya Bogarta i Lauren Bacall, a także Elizabeth Taylor i Richarda Burtona. Dzisiaj zajmuje się uczeniem gotowania, prowadząc szkołę w swym domu. Domu, który jej rodzina zamieszkuje od 250 lat. Dla Mamma Agata i jej córki Chiary prowadzenie lekcji to nie praca, tylko prawdziwa pasja. Chiara powiada, że „dla Włochów jedzenie jest w centrum świata”.

 

6.Wędrować śladami Rosseliniego

Rosselini i Bergman

Jednym z najbardziej ukochanych przez mieszkańców regionu, synów Amalfi, jest włoski reżyser Roberto Rossellini. Tu się urodził i tu spędzał sporą część czasu ze swego, pełnego kolorów, miłości i rozrywek, życia. Jego życiowe przygody budziły zainteresowanie niemniejsze niż same filmy, w których główne role (a także w jego życiu) pełniły takie gwiazdy jak Ingrid Bergman i Anna Magnani.

 

7.Kierować klasycznym samochodem

Klasyczny samochód

Niczym w filmach z Jamesem Bondem: szybka jazda klasycznym, takim z lat 60., samochodem, po krętych górskich drogach. Sceneria jest dokładnie taka jak często widziana w filmach o agencie 007 (niektóre sceny tam właśnie były kręcone). Chociaż z tą szybką jazdą to może być problem. Nie dość, że niebezpiecznie (a nie każdy przecież ma zdolności Jamesa Bonda), to jeszcze drogi zatłoczone. Ale przyjemność z jazdy jednak jest.

W Sorrento jest wypożyczalnia samochodów klasycznych. Znaleźć w niej można niemal wszystko. Poczynając od Fiatów 500, a skończywszy na Jaguarach i Ferrari. Ceny zaczynają się od 100 euro za dzień.

 

8.Przejść po Ścieżce Bogów

Łodzią po Morzu Śródziemnym

Ścieżka Bogów prowadzi w poprzek spadzistych stoków gór, od Ageroli do Positano. Za każdym zakrętem ścieżki wyłania się nowy fantastyczny widok na kobaltowo-błękitne wody Zatoki Solerno.
Spacer zajmuje około trzech godzin. Szlak jest dobrze oznakowany, a zaczyna się na głównym placu w Ageroli.

 

9.Obejrzeć zachód słońca w Positano

Positano

Hotel Le SirenuseHotel Le Sirenuse

W Odysei Homera, syreny zwabiały swym pięknym, uwodzicielskim śpiewem, naiwnych żeglarzy, którzy dopływając do wyspy rozbijali się o jej skalisty brzeg. Według lokalnej tradycji wyspa ta leży w pobliżu Wybrzeża Amalfi. W Positano jest hotel, noszący nazwę nawiązującą do słynnych syren: Hotel Le Sirenuse, a jego taras pozwala na obserwacje tego co, w powszechnej opinii, jest najbardziej spektakularnym widokiem w Positano -  zachodów słońca.
Na tarasie można zjeść kolację. Ceny podstawowego dania: od około 28 euro.

 

10.Kupować jak Jackie Onassis

Jackie Onassis na Capri

Gdy Jacqueline Kennedy Onassis przyjeżdżała na wyspę Capri pod koniec lat 60. I na początku 70., przywoziła ze sobą niewielkie bagaże (jak na nią, oczywiście). Któregoś dnia udała się do sklepu La Parisienne i kupiła 12 par słynnych spodni z Capri – Adriana di Fiore.

Dzisiaj, Adriana nadal pracuje w butiku uruchomionym przez jej rodzinę ponad sto lat temu, a ulubione, obcisłe spodnie Jackie szyte są ręcznie w zakładzie krawieckim.

 

11.Poznać sekrety limoncello

Limoncello

Limoncello to regionalny cytrynowy likier, lubiany tu przez wszystkich, który zazwyczaj podaje się po zakończonym posiłku, jako digestivo. Łyk tego napoju to rewelacja. Jest gęsty, żółty, słodki, pełen owoców, z wyraźnym smakiem najbardziej słynnego spośród owoców zbieranych na Wybrzeżu Amalfi.

 

12.Zrobić doskonałe gelato

Gelato-lody włoskie

Co może być bardziej włoskiego niż włoskie lody, czyli gelato (zapomnijmy na chwilę o spaghetti i pizzy)? W Sorrento jest lodziarnia – Gelateria David, której właściciele, Mario i Carmela Gargiulo wytwarzają lody o 130 smakach. Co więcej – uczą innych jak je zrobić.  W ich warsztacie, „studenci” ćwiczą jak mieszać śmietanę, cukier, żółtka ze świeżymi owocami i sezonowymi składnikami, w rodzaju orzechów, skórki cytrynowej, pomidorów lub bazylii.

 



Z Polski...

Właściwie żadne biuro podróży nie organizuje wyjazdów lotniczych na Wybrzeże Amalfi. Jedynym wyjątkiem jest Rainbow, który ma w ofercie wycieczkę objazdową, z programem przewidującym jednodniową tam wizytę.  Zwiedza się Salerno, Amalfi i Positano. Przejazdy autobusem lub statkiem (jeśli pogoda pozwala). Wycieczka sprzedawana jest pod dziwaczną nazwą „Włochy – Buon Apetito – Kuchnia mezzogiorno”. Dziwaczną, bo wbrew zawartej w niej oczywistej sugestii, że głównym punktem programu jest smakowanie dań kuchni włoskiej, to w rzeczywistości, organizator zapewnia tylko śniadania i to w wersji „kontynentalnej”, czyli bardzo skromnej.  Atrakcyjność włoskich przysmaków testować trzeba na własną rękę, za dodatkową opłatą.

Za to cena imprezy wygląda całkiem zachęcająco, tym bardziej, że w jej trakcie wjeżdża się także (na krótko, bo na krótko, ale jednak…) na wyspy Capri, Sycylię i do Neapolu. Radość z płacenia stosunkowo niskiej ceny przy kupowaniu wycieczki w Polsce mąci nieco fakt, że na miejscu trzeba jeszcze obowiązkowo dopłacić pilotowi około 130 euro (nie licząc wydatków na jedzenie – na samych „kontynentalnych” śniadaniach przeżyć trudno). Nie można też liczyć na luksusowe hotele. Raczej przeciwnie – dwu i trzygwiazdkowe, położone z dala od miejsc zwiedzania. Ale mimo to, cena wygląda interesująco.

Amalfi wycieczka z Rainbow
samolotem do Neapolu

Innym sposobem, chyba lepszym, ale przeznaczonym dla samodzielnych turystów, jest wyjazd do zarezerwowanego hotelu, bez pośrednictwa touroperatora. Cena samolotu zależna jest, oczywiście, od wielu czynników: terminu wyjazdu, terminu rezerwacji. Promocyjne ceny przelotów do Neapolu zaczynają się od niespełna 200 zł (w jedną stronę). W praktyce, liczyć trzeba zdecydowanie więcej. Bilety na początek sierpnia, kupowane z półrocznym wyprzedzeniem, kosztują około 1200 zł (w dwie strony). Nie ma lotów bezpośrednich, czasami podróż może trwać dość długo. Aktualne promocje są do obejrzenia po naciśnięciu przycisku obok.

 

Amalfi wycieczka z Rainbow
hotele na Wybrzeżu Amalfi

Na Wybrzeżu Amalfi niekoniecznie musimy spać w Villi Cimbrone. Są też tańsze wersje. Ale trudno oczekiwać, żeby ceny w szczycie sezonu, czyli w sierpniu, były niższe niż 1600-1700 zł za pokój na tydzień. Za taką cenę, czasami można znaleźć świetne lokum (najczęściej, tyle kosztują apartamenty, z własnym wyżywieniem). Aktualne oferty cenowe obejrzeć można po naciśnięciu przycisku obok.

 

Z lotniska do hotelu trzeba jakoś dojechać. Są na to trzy sposoby: wynajęcie limuzyny z kierowcą, skorzystanie z autobusu (”shuttle busu”) odwożącego pod wejście do hotelu lub popłynięcie promem (dość skomplikowana opcja i nie zawsze dostępna, bo zależna od pogody). Limuzyna to wydatek około 120 euro za transfer w jedną stronę, ale koszt rozkłada się na całą rodzinę (o ile nie jest nazbyt liczna, aby zmieścić się w jednym samochodzie…). Shuttle bus kosztuje około 35-45 euro w jedną stronę, ale od każdej osoby. Innym rozwiązaniem (bardziej kłopotliwym) jest przejazd autobusem do Sorrento za 10 euro i dalej mikrobusem, za około 80 euro na 3 osoby jadące do Positano (chyba to nie wychodzi o wiele taniej).

Na Wybrzeże Amalfi pojechać można także własnym samochodem. Odległość wcale nie jest zabójcza. Z Krakowa do Positano jest około 1900 km, z Warszawy – 2200. A tym sposobem unikniemy wydatków związanych z zakupem biletów lotniczych i z transferami. Pojawią się wprawdzie koszty paliwa, autostrad, itp., ale za to można po drodze coś więcej obejrzeć. A poza tym, przecież nic nie jest za darmo :).

 

 

 

 

 

Na podst.: Lonely Planet

24 lutego 2016

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ


Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick



- format: http://nazwastrony.pl









dr Alberto Sponza27-06-2016 16:43
Ladny artykul, ale pozwólcie, ze dorzuce pare uwag, mam do tego prawo bedac urodzonym w tym regionie. Od razu nalezy uprzedzic, ze pobyt w tym regionie jest selektywny ze wzgledu na wysokie ceny. Autor wymienia vip, którzy te miejsca kochali, przede wszystkim Goethe i pewien kapral austriacki, który przebywal przez dosc dlugi okres czasu e hotelu w Amalfi i malowal pejzaze, a wpisal sie do zlotej ksiegi hotelu dla Szwajcarów i Wlochów bo taka nazwe w tlumaczeniu z fr ten hotel nosil jako artysta i wyrazil takie oto zyczenie o ile przegram wybory osiade tu na zawsze. Niestety dla losów calego swiata te wybory wygral, a nazywal sie Adolf Hitler. Ja dopiero co stamtad wrócilem i znowu mam wielka ochote tam wrócic, a moge to zrobic bo place stosunkowo niewiele za noclegi i pozywienie. Chcac jechac w te zakatki znajdziecie taka oto rade by zrobic sobie baze albo w Sorrento, albo w Salerno, ja jezdze do Salerno bo jest o wiele wiele tansze no i wszystko pod reka Pompeje, Herculanum, plaza nowa i bezplatnao ile kogos moje rady moglyby zainteresowac chetnie sluze, ale kulturalnym turystom dr Alberto Sponza albertosponza@yahoo.it