Wakacyjny Czas
Dziś niedziela, 20 sierpnia.   Imieniny obchodzą: Bernard, Krzysztof, Sobiesław Dziś 58.dzień wakacji! Do końca jeszcze 11 dni.      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Czekanie na samolot
długość kolejki

Czas

Do samolotu wsiadać można różnie. Czekać przed wejściem trzeba zawsze, ale linie lotnicze szukają sposobów, aby zoptymalizować sprawność wypełniania samolotów pasażerami. Chociaż czas jest główną przesłanką, to wcale nie jedyną. Niemniej ważnym czynnikiem jest chęć zwiększenia dochodów przewoźników. A to uzyskuje się także dzięki stosowaniu specjalnych cen dających różne „priorytety”, wśród których jest i taki, który zapewnia wejście na pokład „poza kolejnością”.

Czekanie na samolot

Najszybciej i najlepiej

Najczęściej stosowaną metodą, zwłaszcza w przypadku dużych, szerokokadłubowych samolotów, jest zapraszanie w pierwszej kolejności pasażerów klasy biznes, a następnie tych z ekonomicznej, którzy mają miejsca najbliższe tyłu samolotu, a potem następnych (od najwyższych numerów do najniższych). Okazuje się, że metoda ta wcale nie przynosi oszczędności czasu, a wręcz przeciwnie, jest najbardziej powolna ze wszystkich możliwych.

Na ten temat przeprowadzono wiele badań i analiz. Jedną z ciekawszych zaprezentował Discovery Channel. Przeprowadzono eksperymenty z pasażerami, wprowadzając ich na pokład różnymi metodami i prosząc o ocenę własnej satysfakcji. Za każdym razem mierzono czas wypełniania samolotu.

Metoda Czas Satysfakcja
Od tyłu do przodu: najpierw biznes, potem kolejne strefy od końca do początku samolotu 24:19 19
Przypadkowo, miejsca numerowane: najpierw biznes, potem wszyscy pasażerowie 17:15 12
WILMA: najpierw biznes, potem wszyscy z miejscami przy oknach, następnie miejsca środkowe i na końcu – przy przejściu 14:55 102
WILMA z blokami: najpierw biznes, a potem kombinacja „WILMA” z „od tyłu do przodu”. Samolot podzielony na strefy i każda z nich (kolejno od tyłu do przodu) wypełniana metodą WILMA 15:07 105
Miejsca nienumerowane: najpierw biznes, a potem wszyscy pasażerowie zajmujący dowolne miejsca 14:07 -5

Wśród najbardziej efektywnych znalazła się metoda nazwana WILMA (od angielskich słów: window – okno, middle – środek, aisle – przejście). Polegająca na tym, że zamiast wpuszczać pasażerów według numerów rzędów, zaprasza się ich uwzględniając położenie foteli względem osi samolotu. W pierwszej kolejności wchodzą (zaraz po biznesie, który w każdej wersji jest uprzywilejowany) osoby mające miejsca przy oknach, później te z miejsc środkowych, a na końcu siedzący przy przejściu.

Metoda ta ma jednak podstawową słabość. Pasażerowie podróżujący w parach, a także rodziny, musieliby wsiadać osobno. Co oznaczałoby konieczność oddzielania dzieci od rodziców…

Najmniej czasu potrzeba wtedy, gdy fotele są nienumerowane (nie licząc klasy biznes). Każdy pasażer spieszy się, żeby zająć jak najlepsze miejsce i wszystko odbywa się sprawnie. Jednak, żadna z ważniejszych firm lotniczych metody tej nie stosuje. Kiedyś robił to Ryanair, ale zrezygnował od czasu ogłoszenia (w 2014 roku) swej polityki „przyjaznej rodzinom”.

Głównym powodem powstawania zatorów przy wsiadaniu są podręczne bagaże. Kolejne linie lotnicze domagają się dodatkowych opłat za tzw. bagaż rejestrowany i dlatego bagaże podręczne zyskują na popularności. Amerykańska Delta wprowadziła nawet dodatkową usługę (ale tylko na nielicznych trasach i nie bezpłatnie), nazwaną Early Valet, polegającą na wcześniejszym wniesieniu bagaży podręcznych przez pracowników linii. W latach 60. średni „boarding” wynosił 20 pasażerów na minutę. W 1998 roku było już tylko 9-ciu. Teraz jest zapewne jeszcze mniej.

Bardziej precyzyjnie

Chyba najbardziej skomplikowany system wymyślił dr John Milne z Clarkson University w Nowym Jorku. Według niego najlepsze rezultaty przyniosłoby wprowadzenie zasady, że w pasażerowie z największym bagażem podręcznym dostają miejsca przy oknach i są rozsadzani w możliwie jak największej odległości od siebie. Na początku na pokład wchodziłyby osoby z miejscami przy oknie, mający numery np. nieparzyste, a następnie te z numerami parzystymi. Ten sam proces trzeba byłoby powtórzyć dla pasażerów ze środkowych miejsc, a na końcu – siedzących przy przejściu.

 

Źródło: The Telegraph

6 marca 2017

 

 

REKLAMA
Powrót do STRONY GŁÓWNEJ


Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick



- format: http://nazwastrony.pl