Egipska Izba Turystyczna (ETA) wydała wczoraj oświadczenie o zawieszeniu licencji dla dwóch hoteli: jednego luksusowego resortu i czterogwiazdkowego hotelu Sharm Holiday Resort. Powodem jest podjęcie dochodzenia w sprawie gwałtów.
40-to paroletnia Brytyjka, przebywająca w interesach w Egipcie, złożyła zawiadomienie o tym, że została zgwałcona przez pracownika ochrony w jednym, niewymienionym z nazwy, z 5-cio gwiazdkowych popularnych hoteli położonych nad Morzem Czerwonym. Zdarzenie miało miejsce 6 marca.
Jednocześnie, w związku z odrębną sprawą policjantowi z Sharm El Sheikh zarzucono wczoraj, próbę gwałtu na rosyjskiej turystce, po tym jak rzekomo miał wejść do jej pokoju hotelowego.
Omayma El Husseini, jedna z dyrektorów ETA powiedziała: „W związku z zarzutami zgłoszonymi przez brytyjską businesswoman w Sharmie, Ministerstwo Turystyki ściśle współpracuje z policją i władzami brytyjskimi w trakcie trwania śledztwa. Zarówno Hilton Sharks Bay Resorts jak i Sharm Holiday Resort straciły swe licencje na czas prowadzenia śledztwa.”
Jednakże recepcjonista w hotelu Hilton Sharks Bay powiedział agencji AFP, że hotel pracuje normalnie, dodając, że: „możemy powiedzieć, że złożona została skarga i, że jest rozpatrywana. Hotel pracuje normalnie, jak dotąd nic do nas nie dotarło”.
El Husseini stwierdziła, że ministerstwo zainicjowało proces tworzenia czarnej listy, na której umieszczać będzie nazwiska osób, którym zarzuca się napastowanie turystów. Czarna lista ma uniemożliwić im znalezienie pracy gdziekolwiek w turystyce.
„Takie incydenty mają niestety, negatywny wpływ na turystykę w Egipcie i to w momencie, gdy Ministerstwo Turystyki podejmuje kroki, mające na celu promocję kraju” – dodała El Husseini.
Incydenty związane z napastowaniem seksualnym w Egipcie nasiliły się w ostatnich latach. Według ETA miały miejsce 3 przypadki gwałtu i 150 molestowania seksualnego.
Źródło: Telegraph
26 marca 2014