Więcej i więcej
Jeszcze w maju panowała euforia. Wzrost tempa sprzedaży wycieczek wydawał się nie mieć końca. W porównaniu z majem poprzedniego roku biuro podróży Rainbow sprzedało ich o 21% więcej. Przez pierwszych pięć miesięcy przychody przekroczyły 400 mln i były wyższe o 15% niż przed rokiem. Przypływ gotówki był tak zaskakująco duży, że firma musiała dopłacić do wykupionej gwarancji touroperatorskiej. Gwarancja nie może być na mniejszą kwotę niż równą 12% przychodów. Rainbow we wrześniu 2017 wykupił gwarancję wartą 165 milionów - zabezpieczając do tej wartości ewentualne roszczenia klientów (gdyby doszło do bankructwa) - co odpowiadało przychodom w wysokości 1.38 mld złotych. W czerwcu podniósł ją o kolejne 12 mln, przewidując, że wartość sprzedanych usług będzie większa o 100 milionów.
Miłe początki
Wszystko zaczęło się już wczesną jesienią 2017 roku. Wtedy to Rainbow, podobnie jak inne firmy turystyczne, rozpoczął sprzedaż wycieczek na lato 2018. Przedsprzedaży towarzyszyła kampania promująca dodatkowe korzyści płynące z wczesnych zakupów. Spodobała się klientom. Do biur Rainbowa i agencyjnych napłynęło zaskakująco dużo chętnych skorzystać z niezwykłych okazji, wśród których były m.in.: za darmo otrzymywana karta stałego klienta, zniżki w opłatach za dobre miejsce w samolocie, prawo do zabrania większego bagażu, parking przy lotnisku, itp. Ale najważniejsze to: szeroka gama hoteli do wyboru i wyjątkowo niskie ceny. Szczególnie to ostanie musiało być silnym magnesem przyciągającym klientów do biur.
Rainbow obiecywał, że kupowane wtedy wycieczki objęte są rabatami sięgającymi nawet 40%! Nie wiadomo czy naprawdę ktoś w to wierzył. Pewnie byli tacy. Ciekawe czy dziś obserwując ceny widzą, że są one o 2/3 wyższe… Szczęśliwców, którzy mają szansę odczuć taką satysfakcję nie ma zbyt wielu, a prawdopodobnie nie ma ich wcale. Większość kupujących w przedsprzedaży to jednak nie byli ludzie naiwni, wiedzieli, że 40-procentowy rabat jest w turystyce absurdem, byli jednak przekonani, że zapłacą mniej niż gdyby mieli czekać z rezerwacją do początku lata. Tym bardziej, że Rainbow gwarantował, że cena obowiązująca w trakcie promocji jest najniższa i jeśli w przyszłości doszłoby do głębszych obniżek (niż 40%?...), to różnicę zwróci. Taka gwarancja musiała rozwiewać wszelkie wątpliwości. Niestety, było w niej jedno wyłączenie. Rainbow, owszem zapewniał, że cena kupionej np. w październiku wycieczki rozpoczynającej się w sierpniu nie spadnie, ale pod warunkiem, że nie będzie to oferta „last minute”. Tych gwarancja nie obejmowała…
Zadyszka
Duża liczba klientów w okresie przedsprzedaży, rosnące obroty, to wszystko razem dawało dobre perspektywy przed sezonem letnim. Rainbow nie zastanawiał się nad redukcją programu. Nie było takiej potrzeby. Tak się przynajmniej wydawało. Jednak w podobnej sytuacji znaleźli się konkurenci Rainbowa. Im też dobrze szło. Do czasu. W lipcu pojawiło się zahamowanie. Niektórzy próbowali tłumaczyć je piłkarskimi mistrzostwami świata, co jednak nie bardzo miało sens – podobne imprezy rozgrywane są co dwa lata (jak nie świata, to Europy, w dodatku z Olimpiadą) i nie jest tak, że tylko w latach nieparzystych ludzie jeżdżą na wakacje. Trudno znaleźć zewnętrzną, obiektywną przyczynę mniejszych, niż spodziewano się, sprzedaży. Choć oznacza to, że sprzedaż stanęła. Przeciwnie, ciągle rosła, ale zważywszy na porę roku (wysokość sezonu) wzrost był niespodziewanie mały, za mały, aby spełnić marzenia touroperatorów o sprzedaży całej oferty i krociowych zyskach.
Stało się sprawą jasną, że popyt na wycieczki został przez biura podróży przeszacowany. W 2017 roku wypełnienia samolotów były bardzo dobre, co przełożyło się na rekordowe dochody organizatorów, i nic dziwnego, że w kolejnym roku oczekiwali jeszcze lepszych wyników. Zapewne wszyscy zwiększyli liczbę ofert. Zrobił to też Rainbow. Żądza zysków była nadmierna, przesadzili ze wzrostem i pojawiła się nadpodaż. Prezes Rainbowa, Grzegorz Baszczyński, w rozmowie z internetową Rzeczpospolitą ocenia ją na 10%, przyznając, że organizatorzy zmuszeni są do obniżania cen, co dotyczy także jego firmy. Chociaż nadpodaż nie rozkłada się równo na wszystkie kierunki, to - zdaniem Baszczyńskiego – obniżki wprowadzać trzeba wszędzie, bo skoro czterogwiazdkowy hotel w Turcji kosztuje mniej niż 1500 zł, to kto pojedzie na Teneryfę za 3500.
Baszczyńskiemu nie podoba się walka cenowa, która – w jego ocenie – toczy się między touroperatorami. Trudno odgadnąć co ma na myśli, konkurencja nie jest niczym niezwykłym, a nie widać żadnych śladów prawdziwej wojny cenowej, masowego dumpingu. Jedynym wyjątkiem jest TUI, które konsekwentnie od dłuższego czasu, obniża ceny. Obawy prezesa Rainbowa idą tak daleko, że przypomina sobie o sytuacji sprzed dziesięciu lat, kiedy to firmy turystyczne zalały rynek tanimi ofertami, walcząc o klientów, a wszystko skończyło się fatalnie – bankructwem wielu z nich. W tym roku scenariusz taki z pewnością się nie powtórzy, ale strach się pojawił.
Baszczyński boi się „psucia rynku”, czyli przyzwyczajania klientów do niskich cen. Może okazać się, że tegoroczna przedsprzedaż lata’2019 nie zakończy się takim sukcesem jak poprzednia. Część z amatorów wczesnych rezerwacji może zmienić zdanie i zaczekać na ostatnią chwilę.
Promocje
Nastał czas wysypu ofert „last minute”. Na pewno nie wszystkie lipcowe i sierpniowe imprezy Rainbowa opatrzone są takim szyldem, ale takie wrażenie można odnieść zaglądając na jego stronę internetową. W ofercie „last minute” polecieć można zarówno jutro jak i za ponad miesiąc(sic!), za 1500 zł do Grecji lub za 9100 na Bali. Naprawdę szeroki wybór.
Dla urozmaicenia i w chęci sprzedaży trudnych imprez, Rainbow wprowadził specjalną promocję, którą nazwał „Końcóweczka”. Zdrobnienia nie są przez wszystkich witane z zachwytem, Rainbow zdecydował się na tę dość dyskusyjną nazwę, w przekonaniu o łatwiejszym dotarciu „swojskością” języka do klientów. Nie wiem, czy miał rację. Nazwą promocji Rainbow udaje, że chodzi o wyprzedaż resztek miejsc, takich, które za chwilę się skończą. Nic nie wskazuje na to, żeby była to prawda. Końcówka zdarzyć się może w przypadku imprez rozpoczynających się za chwilę, jutro, za tydzień. Tymczasem gros spośród objętych promocją to wycieczki z przełomu sierpnia i września, czyli z okresu trudnego do sprzedaży. Początek roku szkolnego sprawia, że za późno jest już dla rodzin z dziećmi, a za wcześnie dla dorosłych lubiących wyjeżdżać po sezonie. Dlatego Rainbow wybrał takie właśnie wycieczki do swojej promocji. Naprawdę trudno uwierzyć, żeby była to końcówka miejsc. A tym bardziej „Końcóweczka”…
| Kraj | Region | Hotel | Kat. | Wyżywienie | Termin | Cena |
| Bułgaria | Słoneczny Brzeg | Festa Gardenia Hills | 3+ | all inclusive | 4 września | 1 549 |
| Cypr | Cypr Południowy | Polycarpia | 3+ | śniadania i kolacje | 29 sierpnia | 2 370 |
| Czarnogóra | Budva | Montenegro | 3 | śniadania i kolacje | 30 sierpnia | 1 531 |
| Egipt | Marsa Alam | Three Corners Equinox Beach Resort | 4+ | all inclusive | 28 sierpnia | 1 750 |
| Sharm el Sheikh | Coral Hills Sharm | 3+ | all inclusive | 4 września | 1 850 | |
| Egipt | objazd | Egipt - Potęga Południa | 4 | śniadania i kolacje | 9 sierpnia | 1 499 |
| Grecja | Kreta | Irilena Apartments | 3 | bez wyżywienia | 5 września | 1 130 |
| Hiszpania | Costa de la Luz | Playacanela | 4+ | śniadania | 27 sierpnia | 2 499 |
| Lanzarote | HL Club Playa Blanca | 4 | all inclusive | 28 sierpnia | 2 831 | |
| Gran Canaria | Turbo Club | 3 | all inclusive | 31 sierpnia | 2 499 | |
| Costa del Sol | Playabonita | 4 | śniadania | 3 września | 1 771 | |
| Costa Dorada | Best Cap Salou | 3+ | śniadania i kolacje | 4 września | 2 021 | |
| Costa Almeria | Playalinda | 4 | śniadania | 10 września | 1 921 | |
| Indonezja | Bali | Ibis Styles Bali Benoa | 3 | śniadania | 19 sierpnia | 4 130 |
| Izrael | objazd | Izrael nie tylko dla pielgrzymów | 3 | śniadania i kolacje | 19 lipca | 2 249 |
| Maroko | Agadir | Club Al Moggar | 3 | śniadania i kolacje | 31 sierpnia | 1 686 |
| Portugalia | Costa da Caparica i Wybrzeże L | Tryp Lisboa Caparica Mar | 4 | śniadania i kolacje | 27 sierpnia | 2 930 |
| Tunezja | Susa | Golf Residence | 4 | śniadania i kolacje | 6 września | 1 470 |
| Włochy | Sycylia | Hotel Florio Park | 4 | pełne wyżywienie | 26 sierpnia | 2 420 |
| Włochy | objazd | Roma & Napoli - Odlotowe Stolice Italii | 3 | śniadania | 18 sierpnia | 1 931 |
Tylko dwie imprezy zaczynają się trochę wcześniej - pod koniec lipca i na początku sierpnia. Obydwie objazdowe (do Izraela i do Egiptu), dla których rentowności liczba klientów ma kluczowe znaczenie. Trzecia startuje 19 sierpnia i jest to kolejna objazdówka – po Włoszech.
Imprezy objęte promocją „Końcóweczka” Rainbow opatrzył także szyldem „last minute”, co zważywszy na odległość czasową (ostatnia zaczyna się 10 września) brzmi trochę groteskowo, ale trudno się dziwić. Rainbow nie mógł zapomnieć przecież o swych klientach, którzy kupili miejsca w wycieczkach już w zeszłym roku. Mieli zagwarantowane, że później nikt nie zapłaci mniej niż oni. Z wyjątkiem tych, którzy skorzystają z „last minute”…
Autor: Jarosław Mojzych
17 lipca 2018