Wakacyjny Czas
Dziś środa, 23 sierpnia.   Imieniny obchodzą: Apolinary, Filip, Petra      
Nie bogactwa czynią człowieka szczęśliwym, ale ich dobre użycie
Miquel de Cervantes
Booking.com
Jednak nie było tak dobrze…
słaby rok 2013

Spadek sprzedaży w czarterach

Urząd Lotnictwa Cywilnego opublikował pełne dane na temat ruchu na lotniskach pasażerskich w roku 2013. Pozwalają one na ocenę rzeczywistej sytuacji panującej w turystyce wyjazdowej w naszym kraju. Są to właściwie jedyne w pełni wiarygodne dane, nie opierające się ani na deklaracjach podmiotów gospodarczych zainteresowanych w prezentowaniu korzystnych dla siebie opinii, ani na badaniach statystycznych. Jest to rzeczywisty ruch, zarejestrowany przez systemy jego kontroli.

Urząd Lotnictwa CywilnegoAnalizy danych zaprezentowane zostały w wielu przekrojach, w zależności od portów lotniczych w kraju, od kierunków docelowych, przewoźników, itp. Dla nas najbardziej interesujące są informacje dotyczące liczby pasażerów samolotów czarterowych. Nie są to niestety, informacje pozytywne. Od początku roku napływały liczne sygnały pochodzące od organizatorów, o wspaniałym roku 2013. Internetowe wydanie Rzeczpospolitej pełne jest deklaracji kolejnych touroperatorów o ubiegłorocznych sukcesach (i, oczywiście, o świetnym starcie w nowym roku – ale to inny temat). Część z nich zebraliśmy w naszym tekście z 11 lutego, zatytułowanym  „Radość prezesów – wszyscy wychwalają siebie”.

Rzeczywistość nie okazała się aż tak dobra. Jest zapewne faktem, że w zeszłym roku biura podróży, po kilku latach strat, mogły osiągnąć pierwszy raz zyski. Spowodowane to jednak zostało zredukowaniem programów. Touroperatorzy pomni wcześniejszych doświadczeń, z dużą ostrożnością podeszli do roku 2013, co przyniosło im korzyści. Pisaliśmy o tym we wspomnianym artykule.

Realnie jednak, rok 2013 był kolejnym rokiem kurczenia się rynku imprez czarterowych, których liczba spadla o 6%. W sumie było ich niespełna 1.5 mln.  Największy spadek zanotowały, co nie trudno zrozumieć, Egipt i Tunezja. Ten pierwszy o 41%, a druga o 23%. Pozycję lidera zajęła Grecja (297 tys osób), wyprzedzając Turcję (292 tys). Liczba wyjazdów do Grecji wzrosła aż o 26%, a do Turcji wzrostu nie było wcale (nawet minimalny spadek). Poprawa w wyjazdach do Grecji nie była jednak w stanie uratować sytuacji całego rynku czarterowego. W poprzednim roku do Egiptu pojechało blisko 400 tys osób, a w 2013 było ich już tylko 230 tys. Różnicy tej nie udało się pokryć poprawą sprzedaży wyjazdów do innych krajów. W rezultacie w 2013 roku w imprezach czarterowych wzięło udział blisko 100 tys osób mniej niż w roku 2012, który przecież też nie był najlepszy.

Czy jesteśmy świadkami „boomu” w turystyce?

Dzisiaj w Polsce jesteśmy świadkami boomu turystycznego. Tak przynajmniej, wynika z artykułu, zamieszczonego w internetowym wydaniu Rzeczpospolitej Rzeczpospolitej, którego autor, będący ekspertem turystycznym tej gazety, stawia tezę, że lotnicza turystyka wyjazdowa w Polsce, jest w fazie silnego rozwoju, tyle tylko, że turyści rezygnują z usług biur podróży, decydując się na organizację wyjazdów na własną rękę. Dowodząc, że Polacy są „najszybciej bogacącym się społeczeństwem w Europie” stwierdza, że niemożliwe jest, żeby turystyka wyjazdowa w naszym kraju obecnie się nie rozwijała. Przecież w pogrążonej w kryzysie Europie Zachodniej liczba wyjazdów turystycznych rośnie, podczas gdy ze statystyk ULC wynikać by mogło, że u nas maleje. Mimo wzrostu dobrobytu! Jedynym powodem uzasadniającym niekorzystne zmiany w wylotach czarterowych jest masowe przesunięcie się preferencji Polaków, wybierających coraz częściej samoloty rejsowe. Dlaczego podobne zjawisko nie występuje w krajach zachodnioeuropejskich, Rzeczpospolita nie wyjaśnia, informując jedynie, że Polacy stali się bardziej samodzielni, lepiej posługują się internetem, itp – jak należy rozumieć – w odróżnieniu od społeczeństw innych krajów. W dalszej części ekspert gazety podkreśla, że „w latach 2012-2013,turystyka zagraniczna Polaków (w celach typowo turystycznych) przeżywała wręcz niebywały boom, a liczba wyjazdów wzrosła o 53 procent”, powołując się na potwierdzające ten fakt („niezbicie”) dane Ministerstwa Sportu i Turystyki. Niestety, nie dowiadujemy się gdzie z tak interesującymi danymi moglibyśmy się zapoznać.

Jak wynika z raportu ULC, w latach 2012-13 w porównaniu z rokiem 2011, nastąpił wzrost ruchu lotniczego o ok. 15%. Jednocześnie, dane MSiT dowodzą „niezbicie”, że w tym samym czasie liczba wyjazdów w celach turystycznych zwiększyła się o 53%, co musi oznaczać, że nastąpił ogromny spadek podróży lotniczych niezwiązanych z turystyką, a zatem mamy powód do radości: Polacy jednak coraz rzadziej wyjeżdżają z Polski do pracy za granicę, a za to znacznie częściej latają na wakacje.

Liczba pasażerów w samolotach rejsowych i czarterowych
Kraj L.pasażerów Rodzaj Zmiana Udział
2013 2012 2013 2012
Wielka Brytania 2 659 932 2 312 582 rejs 15% 11.7% 10.9%
Niemcy 1 612 824 1 545 849 rejs 4.3% 7.1% 7.3%
Norwegia 700 696 517 499 rejs 35.4% 3.1% 2.4%
Włochy 631 100 587 260 rejs 7.5% 2.8% 2.8%
Francja 471 469 450 141 rejs 4.7% 2.1% 2.1%
Irlandia 457 308 453 951 rejs 0.7% 2% 2.1%
Pozostałe kraje 445 742 369 802 rejs 20.5% 2% 1.7%
Szwecja 356 735 320 858 rejs 11.2% 1.6% 1.5%
Hiszpania 352 960 340 349 rejs 3.7% 1.5% 1.6%
Holandia 319 042 296 789 rejs 7.5% 1.4% 1.4%
Grecja 296 738 234 983 czarter 26.3% 1.3% 1.1%
Turcja 291 991 293 376 czarter -0.5% 1.3% 1.4%
Egipt 233 595 396 337 czarter -41.1% 1% 1.9%
Hiszpania 231 334 233 138 czarter -0.8% 1% 1.1%
Dania 228 062 209 679 rejs 8.8% 1% 1%
Belgia 226 797 222 167 rejs 2.1% 1% 1.1%
USA 159 998 170 192 rejs -6% 0.7% 0.8%
Ukraina 151 774 155 910 rejs -2.7% 0.7% 0.7%
Szwajcaria 150 013 141 111 rejs 6.3% 0.7% 0.7%
Federacja Rosyjska 149 668 140 339 rejs 6.6% 0.7% 0.7%
Austria 147 665 146 631 rejs 0.7% 0.6% 0.7%
Finlandia 113 818 120 514 rejs -5.6% 0.5% 0.6%
Węgry 94 169 93 372 rejs 0.9% 0.4% 0.4%
Bułgaria 82 778 77 507 czarter 6.8% 0.4% 0.4%
Tunezja 81 015 105 122 czarter -22.9% 0.4% 0.5%
Czechy 76 766 82 482 rejs -6.9% 0.3% 0.4%
Izrael 72 152 59 456 czarter 21.4% 0.3% 0.3%
Pozostałe kraje 70 916 82 835 czarter -14.4% 0.3% 0.4%
ZEA 66 652 320 rejs 20728.8% 0.3% 0%
Kanada 61 917 50 666 rejs 22.2% 0.3% 0.2%
Izrael 61 448 57 090 rejs 7.6% 0.3% 0.3%
Grecja 55 419 43 405 rejs 27.7% 0.2% 0.2%
Turcja 51 451 53 370 rejs -3.6% 0.2% 0.3%
Litwa 47 261 37 170 rejs 27.1% 0.2% 0.2%
Portugalia 33 861 27 679 czarter 22.3% 0.1% 0.1%
Włochy 29 358 25 485 czarter 15.2% 0.1% 0.1%
Maroko 28 327 23 949 czarter 18.3% 0.1% 0.1%
Cypr 20 896 19 528 czarter 7% 0.1% 0.1%
Chorwacja 19 270 18 057 czarter 6.7% 0.1% 0.1%
Razem 2 2810 725 2 1150 073   7.9% 100% 100%

Nasz entuzjazm gaśnie nieco po przyjrzeniu się dokładniej danym przedstawionym w raporcie ULC. Okazuje się, że absolutnym przebojem wśród wyjeżdżających Polaków jest Wielka Brytania. Na łączną liczbę podróży samolotami w zeszłym roku, wynoszącą niespełna 11.5 mln, aż 2.7 mln to były wjazdy do tego kraju. Na drugim miejscu znalazły się Niemcy (1.6 mln), a na trzecim – Norwegia (już tylko 700 tys). Jak widać dwa pierwsze kraje dominują wśród wybieranych przez polskich podróżników, istnieje jednak obawa, że raczej niewielu spośród nich leci tam w celach turystycznych… Podobnie rzecz wygląda w przypadku Norwegii. Wyloty do tych trzech krajów zanotowały wzrost (do Norwegii aż o 35%).

Gdyby rację miała Rzeczpospolita, to nasze zadowolenie z rozwoju gospodarczego kraju musiałoby być jeszcze większe, bo przecież turyści zaczęli porzucać wyjazdy w tak pospolite kierunki jak Egipt czy Turcja, wybierając coraz częściej St. Tropez, plaże Sardynii,  Brighton, Bawarię, Fiordy Norweskie. Czasami lubią także wpaść na piwo do Dublina. Bo właśnie UK, Niemcy, Norwegia, Włochy, Francja i Irlandia są najczęstszymi celami wyjazdów.  Stajemy się społeczeństwem coraz bogatszym…

Organizowanie wyjazdów na własną rękę opłaca się właściwie jedynie wtedy, gdy są one niestandardowe. Na pewno, gdy zdecydujemy się na samodzielnie przygotowane wakacje np. w okolicach Rethymnonu na Krecie, to zapłacimy drożej niż w biurze podróży. Natomiast gdy zamiast jechać na plażę na Kretę lub do Turcji, postanowimy zrobić sobie objazd po Wybrzeżu Lazurowym lub Langwedocji, wpadając na chwilę na Korsykę, biura podróży nie mają szans. Piszemy o tym szerzej w tekście „Czy w ogóle korzystać z biur podróży?”.

Najpopularniejszy Ryanair

Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego w zeszłym roku nastąpił spadek liczby rejsów o 5%, ale przewieziono więcej pasażerów o 6.6%, dzięki zwiększeniu wypełnienia samolotów. Prawdziwy sukces odnotowały jedynie tzw. „tanie linie”, zwiększając swą sprzedaż o 19%, przewoźnicy tradycyjni uzyskali wynik gorszy o 10%. Linie typu Ryanair czy Wizz Air wykonują loty z Polski przede wszystkim do krajów i miejsc, w których mieszka wielu naszych rodaków, co sprawia, że w połączeniu ze stosunkowo niewysokim cenami przelotów, zaczynają odgrywać coraz większą rolę. Ich udział w rynku lotniczych przewozów pasażerskich wyniósł w zeszłym roku ponad 48%.

Wśród linii lotniczych zwycięzcą w roku 2013 okazał się „tani” Ryanair z udziałem ponad 26%, który wyprzedził LOT (liczony razem z Eurolotem) – 24%. Trzeci był Wizz Air – 16%. Te trzy linie zdominowały rynek w Polsce. Udział następnej w kolejności Lufthansy to tylko 6%.

Lato coraz bliżej

Można się obawiać, że obraz może jednak nie być aż tak różowy jak to przedstawione zostało w internetowej wersji Rzepy. Warto tekst ten przeczytać - od razu robi się milej, pojawiają się radość, optymizm i duma...

Nie wiemy czy touroperatorzy sami uwierzyli, że nadeszły dobre czasy dla turystyki i przygotowali na rok 2014 znowu wielkie programy. Jeśli tak by było, to moglibyśmy spodziewać się powtórki zdarzeń, znanych nam z poprzednich lat. Wydaje się jednak, że prezentowany przez nich optymizm był bardziej, niezbędną w każdej działalności grą, niż oddawał rzeczywisty stan umysłów i nie przełoży się na szeroki strumień ofert w sezonie letnim, z którymi nie będzie wiadomo co zrobić.

Zbliża się weekend majowy, który jest pewnego rodzaju testem. Zwykle dobrze się sprzedający, skłania biura podróży do rozszerzania palety ofert. Zobaczymy czy w tym roku, tak jak to było w 2013 (kiedy to szybko niemal wszystko zostało sprzedane), zakończy się sukcesem. Jeśli tak się stanie, to można będzie przyjąć, że optymizm prezesów, tak ostatnio chętnie prezentowany, miał swoje uzasadnienie.

 

 

 

 

 

Jarosław Mojzych

9 kwietnia 2014

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ

 



Nie ma komentarza.


Wpisz swoje imię lub nick



- format: http://nazwastrony.pl